„Trójkąt polityczny”. – To jest łamanie konstytucji wprost przez prezydenta Nawrockiego i celowa blokada Trybunału Konstytucyjnego, po to, żeby ten Trybunał nie działał. Utrudnianie życia rządowi i obywatelom to jest podstawowe zadanie dla prezydenta Nawrockiego – ocenił w programie „Trójkąt polityczny” minister energii Miłosz Motyka, odnosząc się do sprawy braku przyjęcia ślubowania od wybranych przez Sejm sędziów TK. Miłosz Motyka był gościem Renaty Grochal i Aleksandry Pawlickiej. Dziennikarki pytały polityka między innymi o aferę Zondacrypto.W części nazywanej ping-pongiem politycznym Motyka powiedział, że że Zbigniew Ziobro powinien odpowiedzieć za przyjęcie łapówki od Zondacrypto, wybór Macieja Berka do TK nie był błędem. Wyraził również przekonanie, że afera kryptowalutowa obciąża Karola Nawrockiego. – Czy to jest przypadek, że były minister sprawiedliwości otrzymuje niemal pół miliona złotych na swoją fundację i przyjmuje to tak bezrefleksyjnie? – mówił Motyka. – Czy ktoś przez przypadek znajduje pół miliona złotych na swoim koncie i nie wie, skąd to jest i trzeba go namawiać - jak mówi prezes Kaczyński – żeby to przyjął? Tu nie ma przypadków – podkreślił. Wskazał, że „jeżeli te zeznania, o których mówił premier podczas posiedzenia Sejmu, się potwierdzą – bo to są zeznania – że Ziobro obiecał ukręcić łeb tej sprawie, to związek przyczynowy jest jednoznaczny”. Polityk stwierdził, że wiadome jest to, że Ziobro jest tchórzem, ale jego współpraca z kimś, kogo PiS nazywa dziś przestępcą jest bardzo zastanawiająca.– PiS stosuje logikę, że Kral to przestępca, Giertych broni przestępcy, to jak im się to klei z tym, że ten przestępca żyje w tak dobrej komitywie z Ziobro, że przekazuje mu pół miliona na fundację? – powiedział. Minister energii ocenił zarzuty PiS wobec Donalda Tuska w sprawie Zondacrypto, wskazywał ich absurdalność, pytając, czy Tusk kazał Moskalowi lecieć na Ibizę. Berek wybrany na sędziego TK. „Wypełnia znamiona odwagi”Prowadzące program pytały o sprawę odpolitycznienia Trybunału Konstytucyjnego i jednocześnie wybór Macieja Berka na funkcję sędziego. – Uważamy, że w obecnej sytuacji nie uda się ruszyć do pracy z TK, jeżeli nie uda się do TK wprowadzić konstytucjonalistów, którzy będą profesjonalnie przygotowani – stwierdził. Zwrócił uwagę na to, że „mówimy o trybunale, który nie działa; mówimy o trybunale, który nie sprawozdaje z tego, że nie działa”. Przypomniał o ustawie dotyczącej opodatkowania koncernów od nadmiarowych zysków, którą do TK skierował prezydent. – Sprawa pięciu miliardów złotych na paliwa. Oni się nie zbiorą w tej sprawie, do tego doprowadził prezydent Nawrocki – wskazał. Jego zdaniem w TK „jest potrzebny ktoś, kto jest w stanie mieć odwagę sprzeciwić się praktykom pana Święczkowskiego”. – Moim zdaniem Maciej Berek jest osobą kreatywną i porusza się zawsze w obszarze prawa i na pewno ma odwagę w odważnym formułowaniu tez, zawsze stał na straży prawa, potrafił się sprzeciwić tym, którzy myślą i mówią inaczej w koalicji – podkreślił, dodając, że Berek „wypełnia znamiona odwagi, które są absolutnie kluczowe w tej funkcji”.– Jest liderem, który sam siebie zarekomendował, a nie tylko został wskazany – powiedział. CZYTAJ TAKŻE: Nawrocki o Berku: Mam TK naprawić, a nie zapychać kolejnymi politykami„Rola prezydenta jest symboliczna”Dopytywany o to, czy jego zdaniem prezydent przyjmie ślubowanie, odparł, że „rola prezydenta jest w tej materii symboliczna, ma przyjąć ślubowanie od wybranych przez Sejm sędziów”.– Gdyby premier wysłał do pana prezydenta nominację na ministra to wypisze mu się długopis i nie będzie podpisywał nominacji? Zaszliśmy do absurdu – powiedział. – To jest łamanie konstytucji wprost przez prezydenta Nawrockiego i celowa blokada TK, po to, żeby ten Trybunał nie działał. Utrudnianie życia rządowi i obywatelom to jest podstawowe zadanie dla prezydenta Nawrockiego – stwierdził Motyka, podkreślając, że prezydent nie ma żadnej formalnej możliwości, by odmówić przyjęcia ślubowania.