Został wykryty przez radary. Rosyjski dron wdarł się w przestrzeń powietrzną Mołdawii. Bezzałogowiec skierował się następnie do Rumunii. Podjęto decyzję o poderwaniu myśliwców NATO. „Systemy nadzoru powietrznego Armii Narodowej wykryły dziś o godz. 16:20 nieautoryzowany wlot w przestrzeń powietrzną Republiki Mołdawii bezzałogowego statku powietrznego lecącego ze strony Ukrainy” – czytamy w komunikacie mołdawskiego ministerstwa obrony. Władze w Kiszyniowie podjęły decyzję o chwilowym zamknięciu przestrzeni powietrznej.Według tych informacji dron opuścił przestrzeń powietrzną Mołdawii około godziny 16:37 wlatując do Rumunii.Sprawę skomentowali przedstawiciele ministerstwa obrony Rumunii, informując, że ich radary wykryły obiekt powietrzny w odległości 18 km na północ od miejscowości Roman we wschodniej części kraju. W celu monitorowania sytuacji z dronem poderwano dwa hiszpańskie myśliwce F-18 z misji NATO.Zobacz także: NATO nie spodziewa się rosyjskiego ataku, ale problem wygląda inaczejOstrzeżenie dla mieszkańcówMieszkańcy okręgów Jassy, Suczawa, Neamt, Botoszany i północnej części okręgu Vaslui otrzymali powiadomienia alarmowe Ro-Alert o możliwości pojawienia się bezzałogowego obiektu latającego.„To dron, który w tej chwili nadlatuje od strony Republiki Mołdawii” – oświadczył prefekt okręgu Jassy, Costel Dolachi, cytowany przez portal Digi 24. Loty z lotniska w Jassach zostały zawieszone.Zobacz też: Rosyjskie elity uciekają z Soczi. Oligarchowie wybrali popularne kurorty