Drony kluczowe dla armii. Prezydent odwiedził XXXIV Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego. W wydarzeniu bierze udział ponad 1200 wystawców z 43 państw, w tym 503 firmy z Polski.Nawrocki zaznaczył, że obecnie pola bitewne i strategia pola bitewnego zmieniają się z każdym miesiącem i dniem. Podkreślił, że dowodzi tego m.in. wojna w Ukrainie.– Dzisiaj widzimy, że państwo polskie musi przygotowywać się nie do wojny jutra, nie do wojny dzisiaj, ale do wojny przyszłości, tak bardzo zmienia się pole bitwy, ta dynamika jest tak wielka – powiedział Nawrocki.Nowe techniki dronowe i bezzałogowceZaznaczył, że obecnie potencjał państwa w zakresie obronności z jednej strony odnosi się do potencjału armii lądowej, z drugiej strony do środków finansowych przeznaczanych na siły zbrojne – w czym, jak zaznaczył, Polska jest wśród liderów.– Ale dzisiaj o potencjale państwa polskiego i każdego innego suwerennego państwa w Europie decyduje także umiejętność i możliwość adaptacji, zwinności w adaptacji nowych technik dronowych, adaptacji i wdrażania statków bezzałogowych. I dlatego tak się cieszę, że wielu polskich dostawców dowodzi, że Polska jest w istocie w awangardzie rozwoju bezzałogowych statków powietrznych, ale także systemów, które przyniosły nam bezpieczeństwo – powiedział.Nawrocki wskazał na polskie systemyPrezydent zwrócił też uwagę m.in. na system radarowy P-18PL, który – jak zauważył – wyprodukowali Polacy na polskiej licencji, na polskiej technologii, oraz na system Gladius II Grupy WB, który wykorzystuje doświadczenia z wojny w Ukrainie.