Posłowi grozi 10 lat więzienia. Poseł PiS Dariusz Matecki kontynuuje przed Sądem Okręgowym w Szczecinie składanie wyjaśnień w procesie dotyczącym tzw. szczecińskiego wątku Funduszu Sprawiedliwości. Sprawa dotyczy m.in. nieprawidłowości przy przyznawaniu wielomilionowych dotacji, „prania pieniędzy” oraz fikcyjnego – zdaniem prokuratury – zatrudnienia polityka w Lasach Państwowych. Proces w tej sprawie rozpoczął się w czerwcu br. Wówczas przez dwa dni Matecki składał wyjaśnienia dotyczące swojego zatrudnienia w Lasach Państwowych.Jeden z zarzutów dotyczy bowiem fikcyjnego – zdaniem prokuratury – zatrudnienia polityka w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie.We wtorek, wchodząc na salę rozpraw, Matecki powiedział dziennikarzom, że „po dwóch dniach składania wyjaśnień dalej nie zgadza się z postawionymi zarzutami”.– W dalszym ciągu kontynuuję temat Lasów Państwowych. Od dwóch dni wyjaśniam, jak to ani godziny „nie pracowałem w Lasach Państwowych” – mówił Matecki.– Próbuję się dowiedzieć, jak to jest, że prokuratura, pani minister klimatu Paulina Hennig-Kloska i pan Mikołaj Dorożała, były wiceminister klimatu i środowiska, stwierdzili, że ani razu nie logowałem się do systemów, skoro w danych prokuratury w samym Szczecinie było ponad 80-90 logowań do systemu Lasów Państwowych. Przeoczyli to? Tego typu sytuacji jest cała masa – podkreślił poseł.Matecki nie zgadza się z zarzutamiW czerwcu Matecki zapewniał, że rzeczywiście pracował dla Lasów Państwowych. Podczas pierwszej rozprawy przedstawiał m.in. materiały medialne mające wskazywać, że występował jako przedstawiciel Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych, a także służbowe e-maile oraz informacje o spotkaniach, konferencjach i wydarzeniach, w których uczestniczył jako przedstawiciel LP.Wyjaśnienia dotyczące tego wątku poseł kontynuuje podczas obecnej rozprawy.Proces dotyczący tzw. szczecińskiego wątku Funduszu Sprawiedliwości obejmuje nieprawidłowości przy organizacji trzech konkursów. Według prokuratury od początku miały być one przeprowadzane w taki sposób, aby wielomilionowe dotacje zostały przyznane Stowarzyszeniu Fidei Defensor oraz Stowarzyszeniu Przyjaciół Zdrowia.Zdaniem śledczych pieniądze uzyskane z Funduszu Sprawiedliwości zostały wydane „na inne cele, niż wskazywała dotacja”.Zarzuty wobec MateckiegoProkuratura w marcu ub.r. przedstawiła Mateckiemu zarzuty dotyczące popełnienia łącznie sześciu przestępstw zagrożonych karą do 10 lat pozbawienia wolności.Pierwsze trzy dotyczą współdziałania z funkcjonariuszami publicznymi z Ministerstwa Sprawiedliwości – w tym z ówczesnym wiceszefem resortu Marcinem Romanowskim – przy przekroczeniu uprawnień w związku z przeprowadzeniem trzech konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości w sposób, który miał „zapewniać ich rozstrzygnięcie na rzecz powiązanych stowarzyszeń Fidei Defensor i Przyjaciół Zdrowia”, oraz przywłaszczenia środków w łącznej kwocie 16,5 mln zł.Czwarty zarzucany posłowi czyn dotyczy „prania pieniędzy” – nie mniej niż 447,5 tys. zł, które według prokuratury miały pochodzić z korzyści związanych z popełnieniem przestępstw sprzeniewierzenia środków z Funduszu Sprawiedliwości.Fikcyjne zatrudnienie w Lasach PaństwowychKolejne dwa zarzuty dotyczą współdziałania z dyrektorami Lasów Państwowych przy fikcyjnym – zdaniem prokuratury – zatrudnieniu polityka w Centrum Informacyjnym Lasów Państwowych oraz Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinie. Matecki miał w ten sposób uzyskać nienależne świadczenia w łącznej wysokości 483,8 tys. zł.O udział lub pomoc w „praniu pieniędzy” pochodzących z przestępstw na szkodę Funduszu Sprawiedliwości oskarżonych jest także pięć innych osób – Grzegorz W., Dorota W., Patrycja S., Nina W. i Mikołaj W. Im również grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.Czytaj także: Czarzasty ostro do Brauna i Nawrockiego: Wolicie, żeby na granicy stali Rosjanie?