Nie kryją zdziwienia. Książę Harry i Meghan Markle odnieśli się do listu króla Karola III, w którym wyjaśniono ich aktualny status pary w rodzinie królewskiej. Przyznali, że byli zaskoczeni sposobem, w jaki przekazano im tę informację. W królewskim oświadczeniu wydanym w poniedziałek przypomniano, że Harry i Meghan nie są już czynnymi członkami rodziny królewskiej. Ich sytuacja ma być obecnie zbliżona do statusu osób prywatnych. Podkreślono również, że tytuły „Jego Królewskiej Wysokości” i „Jej Królewskiej Wysokości” pozostają zawieszone i nie są przez nich używane.Na komunikat zareagował rzecznik księcia i księżnej. W krótkim oświadczeniu przekazał, że para była zaskoczona, ponieważ – jak stwierdził – wcześniej nie została poinformowana o planowanym komunikacie.Pałac Buckingham przedstawia inną wersjęPo wypowiedzi przedstawiciela Harry’ego i Meghan Pałac przekazał „Daily Mail”, że twierdzenie o braku wcześniejszej informacji jest nieprawdziwe. Według przedstawicieli rodziny królewskiej para otrzymała list przed jego publicznym ujawnieniem. Jednocześnie zaznaczono, że Harry i Meghan nie konsultowali treści oświadczenia.Wiadomość potwierdza ustalenia z 2020 roku. Sussexowie opuścili wtedy Królestwo, a warunki „rozstania” ustalili z resztą rodziny królewskiej w tzw. porozumieniu z Sandringham.Rozstanie „Royalsów” z rodziną królewskąOd tego czasu ich relacje z resztą rodziny królewskiej były chłodne, do czego przyczyniły się zarzuty dotyczące rzekomego złego traktowania Meghan przez pozostałych członków rodziny królewskiej, jakie para wysunęła w wywiadach telewizyjnych, m.in. w słynnej rozmowie z Oprah Winfrey, a także w serialu zrealizowanym przez Netflix i w książce Harry'ego.Sprawa nabrała dodatkowego znaczenia, ponieważ książę i księżna wrócili w ubiegłym miesiącu do Wielkiej Brytanii. Była to ich pierwsza taka wizyta od dłuższego czasu, sześć lat po rezygnacji z pełnienia obowiązków starszych członków rodziny królewskiej i przeprowadzce do USA.26 sierpnia Harry i Meghan pojawili się na lotnisku w Birmingham razem z dziećmi – księciem Archiem i księżniczką Lilibet.Czytaj także: Zuchwała kradzież w Muzeum Renoira. Łup wart miliony