Prok. Ewa Wrzosek w „Pytaniu dnia”. Prokurator Ewa Wrzosek w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie „Pytanie dnia” krytycznie oceniła działania prokuratury w sprawie Zondacrypto. – Trudno ocenić na ile są to działania niekompetentne, a na ile celowe, tworzące parasol ochronny dla osób związanych z giełdą BitBay – powiedziała. Gościni Doroty Wysockiej-Schnepf zwróciła uwagę, że śledztwo w sprawie uprowadzenia bądź pozbawienia wolności Sylwestra Suszka zostało wszczęte w 2022 roku. Zaznaczyła, że sprawa została przydzielona prokuraturze w Katowicach. Jej zdaniem, prokuratorzy umarzali postępowania albo na skutek niekompetencji albo celowych działań. Prowadząca program zwróciła uwagę na postać prokuratora Marcina Rodzaja, który prowadził przez cztery lata postępowanie i nie przesłuchał adwokata Suszka ani Krala.– Trudno mi wytłumaczyć tego rodzaju czynności pana Marcina Rodzaja, zwłaszcza, że mówimy o Marianie W. – osobie oskarżonej o wyłudzenia potężnych kwot tytułem podatku VAT, wystawianie fikcyjnych faktur – podkreśliła.– Moje zdziwienie budzi fakt wystawienia mu listu żelaznego, przy braku sprzeciwu ówczesnej prokuratury – zaznaczyła, zastrzegając, że „trudno ocenić, na ile są to działania niekompetentne, a na ile celowe działania, tworzące parachol ochronny dla osób związanych z giełdą BitBay”. CZYTAJ TAKŻE: Afera Zondacrypto. Roman Ż. miał uciec z PolskiPrawo i Sprawiedliwość zarzuca, że sprawa Zondacrypto została umorzona w trakcie rządów Donalda Tuska przez podległą Adamowi Bodnarowi prokuraturę. Ewa Wrzosek powiedziała, że „ta narracja polityczna sprzeczna z faktami im bardziej jest nieprawdziwa tym bardziej jest publikowana w mediach”.– Nie jest tak, że prokuratorzy powiązani z prokuratorem generalnym Bodnarem umorzyli to śledztwo. To śledztwo po raz pierwszy umorzone zostało w 2018 roku w Prokuratorze Regionalnej w Katowicach, na której czele stał wówczas Tomasz Janeczek jeden z zaufanych prokuratorów i Zbigniewa Ziobry, i Bogdana Święczkowskiego i tutaj szukajmy przyczyny, dlaczego to śledztwo było tak prowadzone – podkreśliła.Afera Zondacrypto i rola Zbigniewa ZiobryDorota Wysocka-Schnepf zapytała o przytoczone przez premiera zeznania w sprawie Zondacrypto. Dziennikarka zastanawiała się, jak Ziobro – nie będąc już ministrem – mógł mieć dostęp do akt i obiecywać „ukręcenie” spraw związanych z Kralem i Zondacrypto. – Wyłączam taką możliwość, aby zapoznał się z aktami w prokuraturze lub w Ministerstwie Sprawiedliwości. Jeśli dobrze zrozumiałam wywiady przeprowadzane w różnych mediach z Arturem Chodzińskim (...) on miał przekazać akta od Przemysława Krala do Zbigniewa Ziobry – powiedziała. Jak wyjaśniła, chodziło zatem o akta, które były do dyspozycji Krala, a w których występował on w charakterze oskarżonego. – Niewątpliwie Zbigniew Ziobro, jako wieloletni Prokurator Krajowy i Minister Sprawiedliwości miał możliwości dowiedzieć się, jakiego rodzaju śledztwa są prowadzone wobec Zondacrypto i Krala – stwierdziła. Nadmieniła, że mowa jest o sprawach analizowanych w 2022 roku w Prokuraturze Krajowej zarządzanej wówczas przez Bogdana Święczkowskiego. – Nie ma możliwości żeby Ziobro, kiedy pełnił funkcję Prokuratora Generalnego, nie wiedział, że tego rodzaju sprawy są prowadzone i umarzane przez prokuraturę – podkreśliła. – Zakładam, że to jego stwierdzenie (które padło w zeznaniach świadka, przytoczonych przez premiera Tuska podczas wrześniowego posiedzenia Sejmu – przyp.red.), że gdy wróci na stanowisko ministra sprawiedliwości to spowoduje „ukręcenie” wszystkich spraw toczonych wobec Krala i Zondycrypto stanowiło zapowiedź popełnienia przez niego przestępstwa w celu osiągnięcia korzyści majątkowej czy osobistej – podkreśliła.