Przytoczył stenogram z przesłuchania. Poseł PiS Michał Woś poinformował o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przez premiera Donalda Tuska polegającego na ujawnieniu w Sejmie informacji ze śledztwa dotyczącego Zondacrypto. W piątek Sejm nie odrzucił trzeciego prezydenckiego weta w sprawie ustawy o rynku kryptoaktywów. Przed głosowaniem premier Donald Tusk z mównicy sejmowej zacytował fragmenty zeznań świadka w śledztwie dot. giełdy kryptowalut Zondacrypto; szef rządu mówił też o „szokującej infiltracji środowisk politycznych przez ludzi zaangażowanych w ten proceder”. Minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek powiedział w piątek, że „premier miał prawo ujawnić (te zeznania)”.PiS złożył zawiadomienie do prokuraturyW poniedziałek na konferencji prasowej poseł PiS Michał Woś poinformował o złożeniu do prokuratury zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Donalda Tuska; według niego chodzi o złamanie art. 12 par. 1 i 2 Prawa o prokuraturze.– Donald Tusk, wychodząc na mównicę sejmową, poinformował, że został upoważniony przez prokuratora generalnego do tego, żeby mógł otrzymać, zapoznać się z materiałami z postępowania. Materiały ze śledztwa są tajne, a ujawnienie tajnych informacji pochodzących ze śledztwa jest przestępstwem przewidzianym w kodeksie karnym, ściganym z oskarżenia publicznego – powiedział Woś.„Prawo jest jednoznaczne”Przekonywał, że „prawo o prokuraturze w tym zakresie jest jednoznaczne”. – Artykuł 12 paragraf 1 upoważnia prokuratora generalnego do poinformowania „innych organów”, jeżeli sprawa jest ważna z perspektywy bezpieczeństwa państwa lub ważny interes publiczny przemawia, natomiast nie upoważnia, żeby te inne organy, jakimi jest prezes Rady Ministrów, mogły tą informacją dysponować, przekazywać dalej, informować też inne organy. A takim innym organem jest też Sejm – powiedział Woś.– Jeżeli więc już (rządzący) chcieli uprawiać szopkę polityczną, którą w piątek widzieliśmy, to powinien był na mównicę wyjść prokurator Żurek i poinformować, zgodnie z artykułem 12, co jest na rzeczy. Tak się nie stało – dodał.Jego zdaniem rządzący nie zastosowali się również do art. 12 par. 2 prawa o prokuraturze. – Ten z kolei stanowi, że mediom, szeroko: opinii publicznej, można przekazywać materiały ze śledztwa, jeżeli taka jest decyzja prokuratora, ale także to może zrobić prokurator generalny, krajowy lub prokurator – wskazał.Jak zauważył, premier „prokuratorem nie jest, w związku z tym doszło do złamania prawa”. – Stąd składamy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez Donalda Tuska i współdziałające z nim osoby – przekazał poseł PiS, dodając, że „nie może być tak, że na użytek walki politycznej nie ma żadnych granic, a prawo nie obowiązuje”.Zobacz także: Stracił małą fortunę. Znany samorządowiec zeznawał w sprawie ZondacryptoUjawnienie „tajnych informacji”Również inny obecny na konferencji poseł PiS Kacper Płażyński wskazywał, że „tajne informacje ze śledztwa są tajne dlatego, by potencjalnie nie wpływać na jego wyniki, a osoby, które mogłyby chcieć zapoznać się z zeznaniami ludzi oskarżonych czy świadków, nie miały takich możliwości”. Płażyński ocenił, że premier „będzie miał kłopoty, by wyjaśnić, w jaki sposób odnalazł podstawę prawną do tego, żeby takie, a nie inne informacje przekazać opinii publicznej”.Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod katem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo w sprawie Zondacrypto połączono ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.Zobacz też: Śledztwo w sprawie Zondacrypto. Roman Ż. usłyszał dwa zarzuty