ISW: Nie zajmie Donbasu przed 2032 r. Kreml w rozmowach z wysłannikami USA przekonuje, że do końca roku przejmie w całości kontrolę nad Donbasem. To bardziej życzenia niż realne prognozy – wskazują analitycy. W obecnym tempie rosyjskie wojska będą w stanie zająć cały Donbas najwcześniej w... październiku 2032 roku. „Putin żyje w wojennych fantazjach oderwanych od rzeczywistości” – ocenia serwis The Moscow Times. Wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa – Steve Witkoff i Jared Kushner przebywali z wizytą w Moskwie w sobotę, gdzie rozmawiali z rosyjskim przywódcą, Władimirem Putinem. Następnego dnia przybyli z wizytą do Kijowa, gdzie spotkali się z prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim.Putin marzy o Donbasie. Kolejny rok z rzęduW Kijowie jako niemały sukces wskazują fakt, że Steve Witkoff i Jared Kushner w ogóle przybyli do ukraińskiej stolicy. Nie przylecieli samolotem, bo Rosjanie w przeddzień wizyty uderzyli w kijowskie lotniska, ale udało się im dotrzeć z Moskwy pociągiem przez Rzeszów.Chociaż Jared Kushner w Kijowie jako główny cel negocjacji wymieniał osiągnięcie ustaleń co do pokoju jeszcze przed zimą, to jednocześnie zaznaczył, że nie ma gwarancji, że uda się tego dokonać.Rosja tymczasem chce nie tylko tych ziem, które udało się jej zagrabić, ale też zgłasza pretensje do całości Donbasu i innych wschodnich obwodów Ukrainy.Prawdziwe postępy Rosji na froncieProblem w tym, że Ukraina nadal kontroluje nawet jedną czwartą ziem obwodu donieckiego.„Opierając się na doniesieniach dowódców wojskowych, Putin uważa, że może zająć pozostałą część obwodu donieckiego do końca roku” – przekazało Agencji Reutera źródło bliskie Kremlowi jeszcze przed przybyciem Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera do Moskwy. To o tyle absurdalne twierdzenia, że w sierpniu wojska rosyjskie posuwały się w Donbasie z prędkością 2,36 km2 dziennie, a na całym teatrze działań wojennych – 2,91 km2. „Blitzkrieg” w 10 lat i 7 miesięcy. I to bez Kijowa i większości Ukrainy „Kłamstwa i oszustwa dowódców na wielu szczeblach prawdopodobnie wzmacniają przekonanie Putina, że jego wojska będą w stanie osiągnąć swoje cele w obwodzie donieckim do końca 2026 roku i że w związku z tym nie musi iść na kompromis w negocjacjach” – podsumowuje ISW. A szybka matematyka wskazuje, że w tym tempie cały Donbas może zostać zdobyty nie w 2026 roku, a najwcześniej w październiku 2032 r. Czyli ponad 10 lat i siedem miesięcy po tym, jak Putin rozpętał pełnoskalową wojnę, która trwa już dłużej niż Wielka Wojna Ojczyźniana i I wojna światowa. ISW twierdzi, że dowództwo wojskowe systematycznie wprowadza go w błąd co do sytuacji na linii frontu, częściowo z powodu „kultury kłamstw zakorzenionej w siłach zbrojnych”. Generałowie regularnie przedstawiają „piękne raporty”, wyolbrzymiając sukcesy i informując o postępach wojsk, których w rzeczywistości nie było. Rosja zdobywa terytorium „na kredyt”. Wystarczy flaga, zdjęcie i odwrót na swoje pozycjeNiezależny serwis The Moscow Times wskazuje też na komentarze Z-blogerów, którzy piszą o zdobywaniu osiedli „na kredyt”: kiedy takie miejsce zostaje odnotowane jako „wyzwolone” (być może po tym, jak udało się wysłać tam paru żołnierzy, żeby zrobili sobie zdjęcie z rzekomo zatkniętą flagą rosyjską), mimo że w rzeczywistości pozostaje ono pod kontrolą Sił Zbrojnych Ukrainy. I przypomina, że Putin co najmniej 15 razy wyznaczał terminy dotarcia do granic obwodu donieckiego. Wiosną, opierając się na doniesieniach z najwyższego dowództwa wojskowego, zapewniał, że Donbas zostanie zdobyty jesienią. Ten plan również nie został zrealizowany. Zobacz także: Potężna lawina w Rosji. Nie żyje kilkunastu alpinistów