Wszystko zarejestrował monitoring. Tragiczny finał wakacyjnego wypoczynku. W Antalyi, popularnym wśród turystów mieście w południowo-zachodniej Turcji, zmarł mężczyzna, który skoczył do wody z hotelowego pomostu. Urlopowicz zignorował liny, które – nie bez powodu – zabezpieczały molo. Ofiarą, jak podają tureckie media, okazał się 39-latek. Mężczyzna wypoczywał w kurorcie na terenie dzielnicy Alanya w Antalyi. Nagrania z kamer hotelowego monitoringu pokazują, jak turysta przechadza się po molo i spogląda na wodę. Następnie oddala się od lin, bierze rozbieg, pokonuje „ogrodzenie” i wskakuje prosto do wody. To wtedy doszło do tragedii. Zignorował ostrzeżenia. Turysta zmarł po skoku z hotelowego pomostuSłużby ustaliły, że turysta skoczył „na główkę” w miejscu, w którym głębokość wody wynosiła zaledwie pół metra. Obowiązywały tam również ostrzeżenia i zakaz skoków. Na pomoc 39-latkowi natychmiast ruszył ratownik. Urlopowicz z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Niestety lekarzom nie udało się uratować życia mężczyzny. CZYTAJ TEŻ: Tragiczny wypadek na górzystej drodze. Nie żyje co najmniej 25 osób