Ma usłyszeć zarzuty. W niedzielę rano Roman Ż. został doprowadzony do wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej w Katowicach w celu przeprowadzenia czynności z jego udziałem. W niedzielę rano, kamery i fotoreporterzy zarejestrowali moment wprowadzenia do wydziału Prokuratury Krajowej w Katowicach mężczyzny w kapturze na głowie i z kajdankami na rękach. Według mediów był nim Roman Ż. Prokuratura nie potwierdziła PAP tej informacji.Roman Ż. został zatrzymany przez Policję w sobotę po południu w związku ze śledztwem dot. Zondacrypto. Służby zabezpieczyły m.in. dokumentację związaną z giełdą.Media: Roman Ż. doprowadzony do wydziału Prokuratury Krajowej w KatowicachRzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak przekazała w sobotnim komunikacie, że do zatrzymania Romana Ż. doszło w związku z uzasadnioną obawą ucieczki. Jak poinformowała, na polecenie prokuratora funkcjonariusze przeszukali miejsce zatrzymania Romana Ż. oraz miejsce jego zameldowania. Dodała, że zabezpieczono wartościowe przedmioty i dokumentację dotyczącą działalności Zondacrypto.„Roman Ż. zostanie doprowadzony do Śląskiego Wydziału Zamiejscowego PZ w Katowicach w celu przeprowadzenia czynności z jego udziałem, w tym ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchania w charakterze podejrzanego. Kolejne informacje będą przekazywane po zakończeniu czynności z udziałem Romana Ż.” – napisała.O zatrzymaniu Romana Ż. poinformowali też m.in. minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek i rzecznik rządu Adam Szłapka.Śledztwo ws. Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach w kwietniu pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo ws. Zondacrypto połączono ze śledztwem ws. zaginięcia Sylwestra Suszka, które prowadzi delegatura Prokuratury Krajowej w Katowicach.Czytaj także: Stracił małą fortunę. Znany samorządowiec zeznawał w sprawie Zondacrypto