Zaprzecza doniesieniom o zatrzymaniu. Marszałek woj. lubelskiego Jarosław Stawiarski (PiS) został przesłuchany jako świadek w sprawie Zondacrypto. Polityk zaprzeczył przy okazji, jakoby został zatrzymany przez śledczych. Taka informacja pojawiła się w sobotę w mediach. Doniesienia o zatrzymaniu marszałka zdementowała też prokuratura. Stawiarski opublikował oświadczenie, w którym odniósł się do pojawiających się mediach informacji o jego zatrzymaniu w sprawie Zondacrypto. „Stanowczo zaprzeczam, by doszło do takiej czynności” – napisał na portalu społecznościowym.„Jednocześnie podkreślam, iż jestem jedną z wielu pokrzywdzonych działaniami Przemysława Krala osób, a w dniu 28 sierpnia 2026 r. złożyłem w Prokuraturze stosowne zeznania w charakterze świadka. Jeśli zachodzi potrzeba ich uzupełnienia, jestem gotowy do ponownego stawiennictwa w dogodnym dla organów ścigania terminie” – dodał samorządowiec.O tym, że prokuratura bada inwestycję Stawiarskiego w kryptowaluty, doniosła „Rzeczpospolita”. Według jej informacji polityk miał zainwestować w tokeny Zondacrypto setki tysięcy złotych i interweniować u Przemysława Krala, by z upadającej giełdy uratować własne środki.Marszałek woj. lubelskiego był przesłuchiwany jako świadek w sprawie ZondacryptoNiektóre media, w tym jedna ze stacji telewizyjnych, podały wieczorem, że Stawiarski został zatrzymany. On sam wkrótce zaprzeczył. – Na meczu jestem, Motoru z Legią. Karny teraz jest – powiedział PAP. – Kral oszukał mnie i jestem jednym z trzech tysięcy ludzi oszukanych – stwierdził. W sieci zamieścił natomiast swoje zdjęcie ze stadionu. „Serdeczne pozdrowienia z meczu Motor-Legia. Szczególnie dla mediów, które obdarzyły mnie darem bilokacji. Do 81 minuty 2:1!” – napisał.Przed północą Prokuratura Krajowa podała na portalu X, że informacja o zatrzymaniu marszałka województwa lubelskiego Jarosława Stawiarskiego w śledztwie dotyczącym Zondacrypto jest nieprawdziwa.Dawny wspólnik Suszka zatrzymany. „Uzasadniona obawa ucieczki”W sobotę w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto na terenie woj. śląskiego zatrzymany został Roman Ż. w trakcie przeszukania policjanci zabezpieczyli wartościowe zegarki oraz dokumentację związaną z giełdą. Rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak przekazała komunikacie, że do zatrzymania Romana Ż. doszło w związku z uzasadnioną obawą ucieczki.CZYTAJ TEŻ: Afera Zondacrypto. Prezydent odpowiada na zarzuty premieraŹródło zbliżone do resortu sprawiedliwości ujawniło, że Roman Ż. to były wspólnik Sylwestra Suszka, zaginionego założyciela giełdy kryptowalut BitBay, czyli poprzedniczki Zondacrypto.Śledztwo w sprawie Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. W sierpniu śledztwo ws. Zondacrypto połączono z tym dotyczącym zaginięcia Sylwestra Suszka, prowadzonym przez delegaturę Prokuratury Krajowej w Katowicach.Sylwester Suszek zaginął w marcu 2022 r. Ostatni raz był widziany na stacji paliw należącej do Mariana W. ps. „Maniek”.Klienci Zondacrypto liczą na odzyskanie pieniędzy. „Kilka tysięcy zawiadomień”Następcą Suszka został Przemysław Kral – obecnie kluczowa postać w śledztwie dotyczącym upadku giełdy kryptowalut. Pod koniec sierpnia media podały, że Kral współpracuje z prokuraturą, chcąc uzyskać statusu tzw. małego świadka koronnego (osoba mająca ten status może skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary za przestępstwa popełnione wraz z innymi, pod warunkiem współpracy z organami ścigania). Biznesmena w śledztwie reprezentują adwokaci Roman Giertych i Jacek Dubois. Jak przekazał Giertych, w trakcie czynności procesowych Kral przedłożył do dyspozycji prokuratury majątek do zaspokojenia roszczeń pokrzywdzonych.W ramach śledztwa zatrzymano i aresztowano prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza. Przedstawiono mu zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokajania grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych osób w związku z grożącą giełdzie kryptowalut niewypłacalnością. Nie przyznał się do winy.W środę policja zatrzymała trzy kolejne osoby, które usłyszały zarzuty; w piątek natomiast zostały aresztowane. Do delegatury Prokuratury Krajowej w Katowicach został doprowadzony inwestor giełdowy Rafał Z. Według mediów miał on związki z zaginionym Sylwestrem Suszkiem i jego giełdą. Dwie inne osoby to Jaromira W. i Anna P. Pierwsza to była żona Mariana W. ps. Maniek, głównego podejrzanego w sprawie zaginięcia Suszka. Druga to jego bliska współpracowniczka. CZYTAJ TEŻ: Szczekanie w ławach sejmowych. Osobliwy protest posłanki opozycji