Zamieszanie w Poznaniu. Teren Osiedla Maltańskiego trzeba było sprzedać; decyzja ta wynikała z konieczności przywrócenia nieruchomości do właściwego stanu, co przekraczało możliwości Archidiecezji Poznańskiej – poinformowała Kuria Metropolitalna w Poznaniu. Osiedle kupił deweloper za ponad 421 mln zł. Rozpoczęły się już eksmisje mieszkańców. Po tym, jak Kościół sprzedał teren deweloperowi, w środę odbyła się eksmisja jednej z mieszkanek osiedla. Próbowali ją zablokować działacze anarchistyczni i aktywiści walczący o prawa lokatorów. Policja siłą usunęła demonstrantów i wylegitymowała ponad 60 osób. Dwie osoby zostały poszkodowane. Eksmitowana kobieta opuściła dom i udała się do jednej z sąsiadek.Tematem zajęli się dziennikarze programu „Reporterzy”. Mieszkańcy osiedla opowiedzieli, że rozpoczęło się charakterystyczne nękanie, działania charakterystyczne dla czyścicieli kamienic znanych z afer dzikiej reprywatyzacjiNawiązując do wykonania wyroku dotyczącego eksmisji, kuria przypomniała w piątek, że obecnie wszelkie postępowania sądowe prowadzone są na rzecz spółki JHM Development.Kuria o decyzji sprzedaży osiedlaKuria podała, że decyzja o sprzedaży terenu wynikała z konieczności przywrócenia go do właściwego stanu oraz przystosowania go zgodnie z obowiązującym od ponad 20 lat miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.„Dalsza realizacja zadań infrastrukturalnych, jak również przystosowanie terenu do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, przekraczały możliwości dotychczasowego właściciela nieruchomości. Środki uzyskane ze sprzedaży nieruchomości zostaną wykorzystane zgodnie z przepisami prawa kościelnego” – podała kuria.Właścicielem nieruchomości położonej w Poznaniu przy ul. Warszawskiej 82 przynajmniej od 1883 roku była Parafia pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami. Zarządcą terenu przy ul. Warszawskiej 82 w Poznaniu jest spółka Komandoria. Od 2023 roku realizuje ona program indywidualnego wsparcia dla osób przebywających na terenie działek bez tytułu prawnego. Przekazanie nieruchomości nabywcy nastąpi dopiero po zakończeniu procesu przeprowadzek mieszkańców, którzy porozumieli się z zarządcą terenu.Bez zgody na meldunki i praceW komunikacie przypomniano też, że Parafia pw. św. Jana Jerozolimskiego za Murami nigdy nie wyrażała zgody ani na zameldowanie żadnych osób na terenie tak zwanych działek, ani też na jakiekolwiek prace budowlane. Teren jest zabudowany wbrew wszelkim regułom sztuki budowlanej, a budowle nie spełniają podstawowych zasad bezpieczeństwa, w tym także przeciwpożarowego i higieny – brak jest tam kanalizacji. Zaznaczono też, że strona kościelna nie miała żadnego wpływu na sposób budowania i sposób wykorzystywania budynków stawianych na nieruchomości.Pełnomocnik spółki Komandoria mec. Jacek Masiota poinformował w środę, że środową eksmisję poprzedziły wielokrotne próby porozumienia z mieszkanką parceli. Spółka oferowała jej sfinansowanie rocznego najmu mieszkania. Adwokat poinformował, że dotąd podpisanych zostało ponad 120 porozumień z dotychczasowymi mieszkańcami parceli na osiedlu. Ponad 200 parceli jest już objętych porozumieniami bądź są to parcele puste. Około 80 parceli jest jeszcze formalnie nieobjętych porozumieniami.Teren należący do parafii został udostępniony w 1931 roku niezamożnym osobom, by mogły uprawiać tu warzywa i owoce. Po II wojnie światowej zarząd nad nieruchomością przejęły Pracownicze Ogródki Działkowe „Wolność”, które nie wypowiedziały kontraktu parafii.Umowy dzierżawyOgrody działkowe funkcjonowały na tym terenie do końca 1993 roku. Po 2002 roku około 260 (na łącznie 286 działek) użytkowników działek lub osób, które odkupiły od poprzednich użytkowników nakłady na gruncie, zawarło z parafią umowy dzierżawy gruntu. Część działek zajmowana była bezumownie.W 2004 roku Rada Miasta Poznania uchwaliła zmianę planu zagospodarowania przestrzennego dla przedmiotowej nieruchomości.Czytaj także: Dom jednorodzinny z 15 łazienkami. Tak deweloper obchodzi prawoArchidiecezja Poznańska przypomniała w piątek, że w uzasadnieniu do uchwały stwierdzono: „Uchwalenie planu w proponowanej formie pozwoli na przekształcenie terenu zdegradowanego, o substandardowej i chaotycznej zabudowie, w osiedle mieszkaniowo-usługowe o spójnej pod względem urbanistycznym i architektonicznym kompozycji. Istniejąca substancja mieszkaniowo-gospodarcza nie da się zaadaptować w jakimkolwiek przyszłym zagospodarowaniu, z uwagi na niespełnienie przepisów prawa budowlanego i tych, które dotyczą dróg publicznych”.