Jan Grabiec w „Pytaniu dnia”. W przypadku przekrętu dotyczącego Zbigniewa Ziobry i łapówki za 2 miliony złotych mamy cały szereg okoliczności – niezależnych od zeznań pana Krala – łącznie z dowodami: przelewami i pośrednim przyznaniem się przez Zbigniewa Ziobrę, że przyjął te pieniądze – mówił Jan Grabiec, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w „Pytaniu dnia”. – Ta dokumentacja jest bardzo szeroka. Nie mamy do czynienia z pogłoską, którą potem premier powtarza z mównicy, tylko z całym ciągiem przyczynowo-skutkowym i oceną prokuratora generalnego – wskazał gość Mariusza Piekarskiego. Jan Grabiec został zapytany przez redaktora Mariusza Piekarskiego o wystąpienie premiera Donalda Tuska podczas obrad Sejmu, w którym ujawnił część zeznań szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Ocenił, że „opinia publiczna ma prawo wiedzieć skąd i za co biorą pieniądze politycy”. – W grudniu ubiegłego roku na tajnym posiedzeniu Sejmu posłowie opozycji mogli udawać, że nie do końca wiedzą, o co chodzi, ale wówczas premier przedstawił pewne informacje. Dzisiaj wiemy dużo więcej, bo jedna z osób z tego środowiska zaczęła sypać i opowiadać o tym, co tam się działo. Te zeznania są bardzo konkretne, są daty, nazwiska i miejsca. Obciążają one wprost polityków PiS i Konfederacji tym, że przyjmowali łapówki za to, żeby osłaniać piramidę finansową, która w tym czasie oszukiwała dziesiątki tysięcy Polaków – dowodził gość „Pytania dnia”.Polityk dodał, że według ustaleń estońskiego sądu sprawa Zondacrypto, „to oszustwo na 2 miliardy złotych”. – Tego nie było w dotychczasowej historii Polski. Żadna z afer III RP nie może się równać z tym, co się wydarzyło w ostatnich latach – podkreślił Grabiec.Premier cytuje zeznania przestępcySzef KPRM odniósł się także do zarzutów polityków opozycji i części opinii publicznej, którzy wskazują, że premier – cytując zeznania Krala – posłużył się niewiarygodnymi informacjami, pochodzącymi od przestępcy.– Praca prokuratury polega na tym, że jak ktoś z mafii zaczyna sypać i donosić na tych, którzy w tej mafii funkcjonowali, to jego zeznania stanowią element aktu oskarżenia przeciwko innym przestępcom. Z czymś takim mamy do czynienia teraz. Jeżeli prokurator generalny usłyszał, że ten przestępca zeznaje o tym, jaką rolę w tym procederze pełnili inni, również czynni politycy i ugrupowania, która odgrywają dzisiaj rolę w naszym życiu politycznym, to obowiązkiem prokuratora generalnego i premiera jest przekazanie opinii publicznej tej informacji – zaznaczył..Odnosząc się bezpośrednio do wiarygodności zeznań Krala, podkreślił, że „prokuratura zawsze weryfikuje prawdziwość zeznań”. – W przypadku przekrętu dotyczącego Zbigniewa Ziobry i łapówki za 2 miliony złotych mamy cały szereg okoliczności – niezależnych od zeznań pana Krala – łącznie z dowodami: przelewami i pośrednim przyznaniem się przez Zbigniewa Ziobrę, że przyjął te pieniądze. Ta dokumentacja jest bardzo szeroka. Nie mamy do czynienia z pogłoską, którą potem premier powtarza z mównicy, tylko z całym ciągiem przyczynowo-skutkowym i oceną prokuratora generalnego – przekonywał Grabiec.Czy prezes PiS wiedział o powiązaniach części polityków swojej formacji z Zondacrypto? Grabiec przyznał, że na ten moment „nie mamy takiej wiedzy”. – W toku śledztwa na pewno będziemy się dowiadywać szczegółów. Wiemy na pewno, że Jarosław Kaczyński przez całe swoje życie polityczne tropił układ i zbudował taki, którego nie widziała jeszcze III RP – komentował gość „Pytania dnia”.Zobacz też: Zdecydowało siedem głosów. Sejm wybrał nowego sędziego TK