„Powiem to pierwszy raz”. Nie ma jednego słowa, by opisać osobę, która straciła dziecko. Może dlatego, że to tak skomplikowany, tak wielowymiarowy stan – zauważyła w podcaście „Powiem to pierwszy raz” Dorota Groyecka, reporterka, autorka książki „Krwinki. Opowieści o stracie i nadziei”, jak sama o sobie mówi, „mama w żałobie i mama w ciąży”. – To, że ktoś zdecyduje się dalej żyć, nie znaczy, że żałoba przestała być na pierwszym planie. Przeczytałam ostatnio, że „żałoba jest w kościach”. Mam wrażenie, że żałoba, zwłaszcza po dziecku, po kimś kogo się nosiło 9 miesięcy, a potem o tę osobę troszczyło, z kim się było tak blisko fizycznie, ona zostaje w kościach, jest odczuwalna jak ból zęba, jakieś takie ćmienie. Niezależnie od tego, jakie są nasze decyzje w tym „innym” życiu, my jesteśmy też w żałobie – wyznała Dorota Groyecka w poruszającej rozmowie oczekująca narodzin dziecka mama zmarłej przed rokiem Nadziei.Zobacz też: „Trudno pożyczyć kasę na zjazd z K2”. Wyznania himalaisty Andrzeja Bargiela