Organ zastąpił dializy. Genetycznie zmodyfikowana nerka świni pozwoliła amerykańskiemu pacjentowi przez 271 dni żyć bez dializ. Po usunięciu zwierzęcego narządu mężczyzna otrzymał nerkę od ludzkiego dawcy. Tim Andrews ze stanu New Hampshire miał 66 lat, gdy 25 stycznia 2025 roku w Massachusetts General Hospital w Bostonie przeszczepiono mu nerkę pochodzącą od genetycznie zmodyfikowanej świni. Operacja trwała około dwóch i pół godziny.Mężczyzna cierpiał na schyłkową niewydolność nerek spowodowaną cukrzycą typu 2. Przez ponad dwa lata był poddawany dializom, które powodowały przewlekłe zmęczenie i mocno ograniczały jego codzienną aktywność. W lipcu 2023 roku przeszedł również zawał serca.Znalezienie odpowiedniego dawcy utrudniała grupa krwi 0. Pacjenci z tą grupą mogą czekać na nerkę nawet do 10 lat. Szanse Andrewsa na otrzymanie ludzkiego narządu w ciągu pięciu lat oceniano na 9 proc. Jednocześnie ryzyko, że umrze albo z powodu pogarszającego się stanu zdrowia zostanie usunięty z listy oczekujących, przekraczało 40 proc.Nerka zaczęła pracować natychmiastZabieg przeprowadzono za specjalną zgodą amerykańskiej Agencji Żywności i Leków w ramach procedury rozszerzonego dostępu. Pozwala ona zastosować eksperymentalną terapię u pacjentów z poważnymi lub zagrażającymi życiu chorobami, gdy nie istnieje dla nich odpowiednia alternatywa.Przeszczepiony narząd natychmiast rozpoczął pracę. Tydzień po operacji Andrews opuścił szpital i po raz pierwszy od ponad dwóch lat nie wymagał dializ. Pacjent mówił, że odzyskał energię i możliwość normalnego wykonywania codziennych czynności. Zabieg nazwał „cudem”.Nerka pochodziła od miniaturowej świni rasy jukańskiej o imieniu Wilma. Zwierzę zostało wyhodowane przez amerykańską firmę biotechnologiczną eGenesis.W genomie świni wprowadzono łącznie 69 zmian przy użyciu technologii CRISPR. Usunięto między innymi trzy antygeny, które mogłyby wywołać gwałtowną reakcję układu odpornościowego człowieka. Dodano także siedem ludzkich genów mających pomóc w regulowaniu odpowiedzi immunologicznej, ograniczeniu stanu zapalnego oraz poprawieniu zgodności procesów krzepnięcia krwi.Naukowcy unieszkodliwili ponadto występujące w świńskim genomie retrowirusy. Miało to zmniejszyć ryzyko przeniesienia zwierzęcych patogenów na człowieka. Podczas obserwacji Andrewsa nie stwierdzono takiego zakażenia.Organ zaczął tracić sprawnośćNiedługo po operacji lekarze wykryli u pacjenta wczesny epizod odrzucania przeszczepu z udziałem limfocytów T. Reakcję udało się opanować dzięki leczeniu, a nerka nadal działała.Problemy pojawiły się po około sześciu miesiącach. W związku z infekcją lekarze ograniczyli stosowane u Andrewsa leczenie immunosupresyjne, które powstrzymywało jego układ odpornościowy przed atakowaniem przeszczepionego narządu.Następnie w nerce rozwinęły się stan zapalny oraz uszkodzenia drobnych naczyń krwionośnych. Zmiany doprowadziły do mikroangiopatii zakrzepowej, podczas której w najmniejszych naczyniach powstają zakrzepy utrudniające przepływ krwi. Funkcja narządu stopniowo się pogarszała.Lekarze usunęli świńską nerkę 23 października 2025 roku. Andrews pozostawał bez dializ przez 271 dni, ustanawiając rekord wśród żyjących biorców nerek pochodzących od genetycznie zmodyfikowanych świń. Poprzedni rekord wynosił 130 dni. Wynik Andrewsa został później pobity przez inną pacjentkę. Według informacji przekazanych 3 września 2026 roku przez firmę eGenesis i magazyn „Wired” jej przeszczepiona nerka działała przez 285 dni.Po świńskiej nerce otrzymał ludzkąPo usunięciu zwierzęcego narządu Andrews ponownie rozpoczął dializy. Po 82 dniach znaleziono dla niego odpowiednią nerkę pobraną od zmarłego człowieka.Ludzki narząd zaczął pracować natychmiast po operacji. Podczas późniejszej obserwacji lekarze nie wykryli nowych przeciwciał przeciwko ludzkim tkankom. Oznacza to, że wcześniejszy przeszczep świńskiej nerki nie wywołał reakcji, która utrudniałaby przyjęcie ludzkiego organu.Przypadek Andrewsa jest pierwszym opisanym w czasopiśmie naukowym udanym przejściem od ksenotransplantacji do przeszczepu ludzkiego narządu. Wyniki badania opublikowano w „The Lancet”.Zdaniem lekarzy przypadek ten wskazuje, że świńskie nerki mogłyby w przyszłości służyć jako rozwiązanie tymczasowe. Pozwalałyby chorym zrezygnować z dializ podczas oczekiwania na narząd od ludzkiego dawcy.Czytaj także: Zawał przed czterdziestką? Niepokojący wzrost przypadków