Największe zwolnienia w historii firmy. Zarząd niemieckiego koncernu samochodowego Volkswagen zatwierdził plan zwolnienia kolejnych 50 tys. osób. Redukcje etatów prowadzone są w ramach największej restrukturyzacji w dziewięćdziesięcioletniej historii firmy. Zyski koncernu spadły gwałtownie w ostatnich latach, częściowo z powodu konkurencji ze strony marek chińskich – podaje BBC. Łączna liczba stanowisk, przeznaczonych do likwidacji do 2030 roku, wzrosła do 100 tys. Pracę stracą też osoby na stanowiskach kierowniczych. Wcześniej, w marcu br. ogłoszono, że likwidacji ulegnie 50 tys. miejsc pracy.W 2025 roku VW zatrudniał ponad 660 tys. osób na całym świecie. Do koncernu, oprócz Volkswagena należą też marki takie jak Audi, Porsche i Skoda.Jak podkreślił w oświadczeniu dyrektor generalny VW Oliver Blume, decyzja ta jest „silnym sygnałem” dotyczącym przyszłości firmy, która „bierze odpowiedzialność za wszystkich swoich pracowników”.W piątek rano akcje spółki wzrosły we Frankfurcie o około 7 proc.Zmiany w ofercie Firma poinformowała również, że do 2035 roku zamierza zmniejszyć liczbę produkowanych modeli o 50 proc. i zredukować ofertę o 75 proc.W oświadczeniu podkreślono też, że firma zamierza także priorytetowo traktować „najbardziej atrakcyjne pojazdy” i produkować więcej egzemplarzy każdego modelu, co pomoże obniżyć koszty. Czytaj także: Niemiecka gospodarka kuleje. Giganci tną zatrudnienieProducent ma również zdecydować o przyszłości swoich czterech niemieckich zakładów – w Emden, Zwickau, Hanowerze i Neckarsulm – gdzie „moce produkcyjne przekraczają popyt”. Silna konkurencja spowodowała spadek zysków Zyski koncernu gwałtownie spadły w ostatnich latach. Wpłynął na to spadek sprzedaży w Chinach, kiedyś jednym z największych rynków firmy. Chińskie marki samochodowe rozwijają się dynamicznie – wprowadzają nowe technologie i korzystają z niższych niż konkurencja kosztów produkcji.Sprzedaż spadła również w USA, częściowo z powodu wprowadzonych przez prezydenta Donalda Trumpa ceł na import samochodów. Czytaj także: Auta hybrydowe nie takie ekologiczne. „Wprowadzanie konsumentów w błąd”