„Mafia trzyma was za gardło” – mówił do opozycji. Premier Donald Tusk przed głosowaniem ws. odrzucenia weta prezydenta do ustawy o kryptowalutach przeczytał fragment zeznań głównego świadka w aferze Zondacrypto. „Zbyszek obiecał, że jak wróci do Ministerstwa Sprawiedliwości, to ukręci łeb wszystkim tym sprawom” – powiedział śledczym jeden z zeznających w sprawie. Z sejmowej mównicy szef rządu apelował do opozycji: „Macie szansę urwać się ze smyczy mafii”. Premier apelował do posłów o odrzucenie prezydenckiego weta ustawy o kryptowalutach. Głosowanie spodziewane jest około godz. 12:00. Szef rządu powiedział w Sejmie, że jeśli opozycja zagłosuje przeciwko ustawie regulującej rynek kryptowalut, to będzie to „samobójstwo polityczne, w którym posłowie uczestniczyli dwukrotnie”. – Cała Polska wie, kogo chronicie, a zaraz dowie się, dlaczego to robicie – podkreślił.Premier o zeznaniach w sprawie ZondacryptoPremier Donald Tusk zacytował protokół przesłuchania ws. Zondacrypto – Otrzymałem informacje od prokuratora generalnego, (…) z racji tego, że zaistniała konieczność przedstawienia wiedzy ze śledztwa prowadzonego ze względu na interes społeczny i bezpieczeństwo – powiedział.Szef rządu zacytował słowa zeznającego w aferze Zondacrypto. – To znajomy waszych posłów i polityków – kolega z Monaco i z Ibizy. Człowiek pośredniczący w rozmowach między Zbigniewem Ziobro a osobą, która szefowała w tym czasie przedsięwzięciu Zondacrypto – zwrócił się do opozycji.„Zbyszek zapoznał się z aktami, chodzi o akty oskarżenia wobec tej osoby, to skandal, mówi, że gdyby wiedział, że taka sprawa się toczy, to natychmiast by interweniował – premier zacytował fragment zeznającego w sprawie.– Ta osoba zeznała także, że rekompensata za tę usługę będzie wypłacona ministrowi Ziobro za pośrednictwem fundacji, którą zakładał brat pana Ziobry, a była to fundacja Suwerennej Polski” – kontynuował Tusk. „Obiecywał, że Nawrocki załatwi ułaskawienie”– Płatnik, który zabiegał o ukręcenie łba sprawom, które go dotyczą, główna postać w aferze Zondacrypto stwierdza: „umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, ponieważ bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego. Ziobro przestraszył się i podobno chciał zwracać pieniądze, ale w ostatnim czasie sam publicznie przyznał, że wypłacił sobie z fundacji te pieniądze i przeznaczył na swoje potrzeby” – mówił dalej szef rządu.Zeznanie kończy się słowami: „natomiast główną rolę w tym procederze odegrała Patrycja Kotecka” (żona Zbigniewa Ziobry – red.). „To jest oczywista korzyść majątkowa. Zapłaciłem za to, bo miałem być czystym człowiekiem. Najważniejsze w tej współpracy było to, że pan X – publicznie znana osoba – obiecywał, że jak Nawrocki zostanie prezydentem, to on załatwi mi ułaskawienie, gdybym został skazany w tej sprawie” – zakończył odczytywanie protokołu Tusk. Czytaj także: Wyjaśnianie afery Zondacrypto nabiera tempa. Zatrzymani znów w prokuraturze