Było dwóch kandydatów. Sejm wybrał nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Został nim, zgłoszony przez Koalicję Obywatelską, Maciej Berek. Drugim kandydatem, zgłoszonym przez Prawo i Sprawiedliwość, był Artur Kotowski. Kadencja obecnego sędziego TK upływa 18 września. Wynik głosowaniaGłosowało 437 posłów, za kandydaturą Macieja Berka było – 226. Zdecydowało zaledwie siedem głosów, bo wymagane kworum wynosiło 219 głosów. Za kandydaturą Artura Kotowskiego zagłosowało 184 posłów.W Koalicji Obywatelskiej przeciwko kandydaturze Macieja Berka była tylko jedna osoba – Klaudia Jachira, w Lewicy – marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, w Centrum – Rafał Komarewicz, w Polsce 2050 – Paweł Śliz, wśród niezrzeszonych przeciw zagłosowali: Marcin Józefaciuk, Janusz Kowalski i Paulina Matysiak. Przeciw kandydaturze Macieja Berka byli wszyscy w PiS, Rozwoju Plus, Konfederacji, Demokracji, Razem i Konfederacja KP. Opinia sejmowej komisji W czwartek sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka pozytywnie zaopiniowała jego kandydaturę na sędziego TK, a negatywnie – kandydaturę Artura Kotowskiego. Kontrowersje wśród politykówKandydatura Berka od dłuższego czasu wzbudza kontrowersje wśród polityków. M.in. posłowie Lewicy wskazywali na ustawy z 2024 roku, które miały na celu zreformowanie TK, ale nie weszły w życie po skierowaniu ich przez ówczesnego prezydenta Andrzeja Dudę do TK. Zakładały one m.in. czteroletnią karencję dla członków rządu ubiegających się o funkcję sędziego. Z kolei Anna Maria Żukowska mówiła niedawno: „mieliśmy być inni niż PiS, mieliśmy robić to inaczej, a nie dokładnie tak samo”.„Jeden z najwybitniejszych prawników praktyków”Premier Donald Tusk w połowie sierpnia, informując, że wyraził warunkową zgodę na rezygnację Berka z rządu i na jego kandydowanie do TK, podkreślał, że to „jeden z najwybitniejszych polskich prawników praktyków”, który ze „swojej apolityczności i niepartyjności” uczynił znak rozpoznawczy.Tusk dodał, że nie zna osoby lepiej niż Berek przygotowanej do tego, żeby pomóc naprawić „tę sytuację, jaką mamy w związku z wadliwym Trybunałem Konstytucyjnym”. Szef rządu przyznał, że Berek ma tę „wadę”, że był ministrem w rządzie. Dodał też, że sam nie zmienił poglądu, że w TK nie powinno być „najmniejszych śladów polityki”, ale – jak powiedział – nie mógł już dłużej patrzeć na sytuację wokół Trybunału.Czytaj także: Berek do Trybunału? Głosy Lewicy mogą zdecydowaćProcedura wyboru sędziego TKSejm wybiera sędziów TK indywidualnie, na dziewięcioletnie kadencje, bezwzględną większością głosów. Według regulaminu Sejmu wnioski ws. wyboru sędziego TK przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu.Kadencja upływa 18 wrześniaKonieczność wyboru nowego sędziego Trybunału jest związana z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.Sylwetka Macieja BerkaMaciej Berek od grudnia 2023 roku – wraz z powołaniem obecnego gabinetu – pełnił funkcję ministra-członka Rady Ministrów i szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów.W marcu 2025 roku stanął zaś na czele powołanego w kancelarii premiera rządowego zespołu ds. deregulacji. Od tego czasu patronował przygotowywanym przez rząd projektom deregulacyjnym.W lipcu 2025 roku, przy okazji rekonstrukcji rządu, został ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier postawił przed nim wówczas zadanie kontroli i rozliczania pracy ministrów.Czytaj także: Berek do TK? „Ma kompetencje, ale to człowiek Tuska”