Reakcja na wrogie działania. Polska przekazała ambasadorowi Rosji kategoryczny protest wobec rosyjskiego terroryzmu państwowego i eskalacji operacji hybrydowych – poinformował rzecznik MSZ Maciej Wiewiór. Sprecyzował, że dotyczy to wrogich działań Kremla „zarówno w naszym kraju, jak i w innych suwerennych państwach, w tym w Niemczech”. „W obliczu wrogich działań Federacji Rosyjskiej sojusznicy stoją razem” – napisał Maciej Wiewiór na platformie X. Wyjaśnił, że Polska w geście solidarności z naszym sojusznikiem przekazała kategoryczny protest wobec rosyjskiego terroryzmu państwowego i eskalacji operacji hybrydowych.Ambasador Gieorgij Michno usłyszał też stanowczy sprzeciw wobec powtarzających się prowokacji w pobliżu naszych granic powietrznych. Rosyjskie samoloty wojskowe naruszają standardy bezpieczeństwa, operując bez włączonych urządzeń identyfikacyjnych, co zagraża lotnictwu cywilnemu.Ambasador odrzuca zarzuty– Nie przedstawiono nam żadnych dowodów – powiedział Michno po wyjściu z MSZ. Podkreślił, że Rosja nie poczuwa się do odpowiedzialności za ostatnie incydenty w Niemczech. Strona rosyjska stanowczo odrzuca całkowicie bezpodstawne, absurdalne i sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem oskarżenie – dodał.Ambasada opublikowała również oświadczenia, w którym twierdziła, że „ta jawna i gruba prowokacja miała na celu eskalację napięć w stosunkach Rosji z krajami europejskimi oraz ich dalsze pogorszenie”. „Rusofobskie przedstawienie lipskie (pisownia oryginalna – przyp. red.) jest korzystne dla neonazistowskiego reżimu terrorystycznego w Kijowie, jego zagranicznych sponsorów i kuratorów, którzy udzielają mu wszechstronnego wsparcia i są zainteresowani kontynuowaniem konfliktu ukraińskiego” – przekonywała placówka.Rosyjskie prowokacje i akty sabotażuW ostatnim czasie doszło w Polsce do serii aktów sabotażu, między innymi podpaleń zakładów z branży zbrojeniowej. Służby ustaliły, że swoją za nimi Rosjanie. W środę szef MON i wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że polskie myśliwce przechwyciły nad Bałtykiem, 40 km na północ od Ustki, rosyjski samolot rozpoznawczy Ił-20, który miał wyłączony transponder.Celem rosyjskich prowokacji i działań sabotażowych są także Niemcy. We wtorek rząd w Berlinie oświadczył, że Rosja jest odpowiedzialna za próbę ataku dronów na lotnisko w Lipsku w zeszłym miesiącu. Zarządził szereg działań w reakcji na to, w tym zamknięcie konsulatu i rosyjskiego centrum kulturalnego w Berlinie.Czytaj także: Kolejny incydent nad Bałtykiem. Przechwycono rosyjski samolot