Zwołania Zgromadzenia Ogólnego TK. Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski powiedział, że nie wie, czy podejmie kolejną – trzecią już próbę zwołania Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK w celu przyjęcia planu budżetu Trybunału na 2027 r. Dodał, że nie da się zastraszyć i nie podda się „żadnemu szantażowi Tuska czy Żurka”. Pod koniec sierpnia minister finansów i gospodarki Andrzej Domański informował, że w projekcie ustawy budżetowej na 2027 r. nie zostały ujęte dochody i wydatki TK. Stało się tak, gdyż – jak tłumaczył resort – do ministra finansów przekazana została informacja niespełniająca wymogów wynikających z przepisów o pracach przed Trybunałem.W tym tygodniu siedmioro sędziów Trybunału wybranych przez Sejm w tej kadencji wezwało Święczkowskiego do „jak najszybszego” zwołania Zgromadzenia Ogólnego sędziów w celu uchwalenia projektu budżetu Trybunału na przyszły rok. Zaapelowali oni o przeprowadzanie tych obrad z udziałem wszystkich wybranych przez Sejm sędziów TK. Dotychczas do czynnego udziału w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego dopuszczani byli bowiem jedynie sędziowie, od których ślubowanie odebrał prezydent Karol Nawrocki.„Nie mogę tego zrobić”Prezes TK był pytany w czwartek w TV Republika, czy zamierza zwołać posiedzenie z udziałem wszystkich siedmiorga sędziów wybranych w tej kadencji przez Sejm. – Ja nie mogę tego zrobić – odparł Święczkowski. Mówił, że „zgodnie z artykułem 6 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w Zgromadzeniu Ogólnym sędziów Trybunału biorą udział tylko i wyłącznie sędziowie, którzy złożyli ślubowanie wobec pana prezydenta”.Prezes TK przypomniał, że sytuacja czworga sędziów wybranych przez Sejm w marcu – tj. Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdy, Anny Korwin-Piotrowskiej i Krystiana Markiewicza – pozostaje wciąż przedmiotem sporu kompetencyjnego. Wskazał, że sędziowie ci nie nawiązali stosunku służbowego, w związku z czym, w rozumieniu przywołanego przez niego artykułu, „nie są sędziami” TK i „nie mogą jako sędziowie brać udziału w Zgromadzeniu Ogólnym”. Zastrzegł jednocześnie, że mogą oni „hipotetycznie” uczestniczyć w Zgromadzeniu jako goście.14 lipca w tym charakterze na posiedzenie Zgromadzenia wpuszczeni zostali sędziowie Taborowski oraz Korwin-Piotrowska.Dwie próbyŚwięczkowski przypomniał, że dwukrotnie zwołał Zgromadzenie Ogólne w sprawie budżetu na przyszły rok. Miało to miejsce 24 czerwca i 14 lipca. Prezes TK podkreślił, że jedno z posiedzeń zostało „zakłócone przez dwie osoby, które nie zostały zaproszone, a wtargnęły na teren Zgromadzenia Ogólnego”. Drugie zaś – jak mówił – nie odbyło się wobec zachowania sędziego Dariusza Szostka i sędzi Magdaleny Bentkowskiej, którzy opuścili Zgromadzenie Ogólne, zrywając tym samym kworum. Podkreślił, że sędziowie ci mają obowiązek uczestniczenia w posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego.Czytaj także: „Pęknięcie” w Trybunale Konstytucyjnym. „Znaki zapytania”– Jeżeli nie będzie pieniędzy dla sędziów, dla pracowników na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego, to jest tylko i wyłącznie odpowiedzialność pani sędzi Bentkowskiej i sędziego Szostka, którzy wyszli ze Zgromadzenia Ogólnego – mówił prezes Trybunału. Powiedział, że nie wie, czy podejmie „jeszcze kolejną próbę zwołania Zgromadzenia Ogólnego, trzeci raz”. – Nie wiem. Być może podejmę, a być może nie – mówił Święczkowski. – Ja się nie dam zastraszyć i nie poddam się żadnemu szantażowi (Donalda) Tuska czy (Waldemara) Żurka – dodał.Czytaj również: Trybunał Konstytucyjny bez pieniędzy. „Ani złotówki”