Jest w stanie krytycznym. Rosyjski generał Nikołaj Warpachowicz, któremu ukraińskie organy ścigania zaocznie postawiły zarzuty w związku z atakiem na szpital dziecięcy Ochmatdyt w Kijowie, stał się celem zamachu w obwodzie saratowskim. Media informują, że jest w stanie krytycznym. Do zamachu doszło w czwartek około godziny 7 rano w miejscowości Probużdienije, niedaleko miasta Engels w obwodzie saratowskim, gdzie znajduje się baza rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych. Napastnik miał poruszać się motocyklem. Oddał dwa strzały z pistoletu w kierunku głowy i brzucha generała, który wychodził ze sklepu, po czym uciekł.Portal The Insider podał, że stan zdrowia Warpachowicza miał być oceniany jako krytyczny. Lekarze mają walczyć o jego życie. Rosyjskie państwowe agencje i media, powołując się na Zarząd Komitetu Śledczego obwodu saratowskiego, potwierdziły, że „w Engelsie doszło do zamachu na wojskowego”.Atak na szpital dziecięcy w KijowieW poniedziałek Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) poinformowała o zaocznym postawieniu zarzutów Warpachowiczowi oraz Aleksandrowi Łutowinowowi, dowódcy brygady rakietowej 49. Armii Ogólnowojskowej Południowego Okręgu Wojskowego Rosji, w związku z atakami na szpital dziecięcy Ochmatdyt w Kijowie w lipcu 2024 roku, jeden z największych szpitali w Europie. Zarzucono im także atak na hotel Sapfir w Kramatorsku w sierpniu 2024 roku. Wśród poszkodowanych była wówczas Polka.Według ukraińskiego śledztwa, 8 lipca 2024 roku Warpachowicz, jako dowódca 22. Dywizji Ciężkich Bombowców rosyjskich sił powietrzno-kosmicznych, wydał rozkaz przeprowadzenia ataku rakietowego na Narodowy Specjalistyczny Szpital Dziecięcy Ochmatdyt, w wyniku czego zginęły dwie osoby, w tym lekarz, a kilkadziesiąt zostało rannych.W momencie ataku w placówce przebywało 627 dzieci. Całkowicie zniszczony został oddział toksykologii; uszkodzono też cztery inne budynki, w których przeprowadzano operacje i leczono dzieci chore na nowotwory. Na skutek ostrzału w stolicy Ukrainy uszkodzone zostały budynki mieszkalne i infrastruktura.Rosyjskie zbrodnie wojenneUstalono, że podległe Warpachowiczowi jednostki bombowców dalekiego zasięgu wystrzeliły pocisk manewrujący Ch-101 z bombowca strategicznego Tu-95MS, który uderzył w placówkę. Obu wojskowym zarzucano popełnienie zbrodni wojennych, które doprowadziły do śmierci cywilów.W ciągu ostatnich tygodni w Rosji i na nielegalnie okupowanym Krymie doszło do serii eksplozji, których ofiarami padli rosyjscy wojskowi oraz byli ukraińscy żołnierze, współpracujący obecnie z okupantem.1 sierpnia w moskiewskiej restauracji Balzi Rossi zginęły co najmniej trzy osoby, a ponad 20 zostało rannych. Według nieoficjalnych doniesień celem mógł być wysoki rangą rosyjski wojskowy. 13 sierpnia w okupowanym Sewastopolu zginął były ukraiński wojskowy Robert Szagiejew, który po zajęciu Krymu przeszedł na stronę Rosji. 27 sierpnia w Petersburgu eksplodował samochód należący do rosyjskiego podpułkownika; jedna osoba poniosła śmierć, a druga została ciężko ranna.Czytaj także: Opisują zbrodnie Rosjan w Ukrainie. „Ten ból wypala cię od środka”