Efekt słów Zełenskiego. Turecki przewoźnik Pegasus Airlines zawrócił trzy samoloty lecące do Moskwy i odwołał kilkadziesiąt połączeń ze Stambułu, Antalyi, Izmiru i Dalamanu do Moskwy oraz Petersburga. Wskazał, że to efekt „chaosu w rosyjskiej przestrzeni powietrznej i zagrożenia ukraińskimi atakami”. Zawrócone samoloty tanich tureckich linii Pegasus Airlines, często wykorzystywanych do lotów czarterowych przez biura podróży, zmierzały do Moskwy z Bodrum, Izmiru i Antalyi. Na pokładzie znajdowali się przede wszystkim rosyjscy turyści wracający z wakacji w Turcji.W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że rosyjskie niebo stanie się niebezpieczne dla cywilnych samolotów, ponieważ liczba dronów w przestrzeni powietrznej Rosji sprawia, że wojna rozpętana przez ten kraj de facto zamyka jego niebo.Zełenski: Rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczneZapowiedział, że rusza kampania zablokowania rosyjskiej przestrzeni powietrznej. „Chcemy ostrzec każdą linię lotniczą korzystającą z rosyjskiej przestrzeni powietrznej, każdego ubezpieczyciela oraz wszystkich, którzy nadal korzystają z kluczowych rosyjskich lotnisk: rosyjskie niebo staje się całkowicie niebezpieczne” – napisał na Telegramie.„Ukraina nie zagraża lotnictwu cywilnemu jako takiemu – żadnemu cywilnemu samolotowi. Po prostu na rosyjskim niebie będzie tyle dronów, że trzeba to brać pod uwagę. Choć rosyjskie władze nie informują o tym w należyty sposób, rosyjska przestrzeń powietrzna będzie de facto zamykana: wojna rozpętana przez Rosję zamyka jej niebo” – zaznaczył Zełenski.W środę szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha zaapelował do lotnictwa cywilnego o unikanie przestrzeni powietrznej Rosji. Oficjalne powiadomienie w tej sprawie Kijów złożył do Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego (ICAO).Sybiha: Wojna wraca do Rosji„Ze względu na wzmożoną aktywność wojskową rosyjska przestrzeń powietrzna nie jest bezpieczna dla lotnictwa cywilnego. Apelujemy do wszystkich, by jej unikali” – napisał Sybiha w serwisie X. „Wojna wraca do Rosji. Ukraina korzysta z przysługującego jej prawa do samoobrony na podstawie artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych” – sprecyzował.W ostatnich dniach prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan spotkał się z rosyjskich dyktatorem Władimirem Putinem na marginesie szczytu Szanghajskiej Organizacji Współpracy (SzOW) w Biszkeku w Kirgistanie. Przekonywał, że kraje wyniosły swoje relacje na bezprecedensowy poziom, podkreślając pogłębiającą się współpracę w dziedzinie energetyki, turystyki i rolnictwa.– Relacje turecko-rosyjskie znajdują się dziś na znacznie bardziej zaawansowanym poziomie niż w jakimkolwiek wcześniejszym okresie – twierdził Erdogan. Putin określił z kolei Turcję mianem jednego z „uprzywilejowanych partnerów” Rosji zarówno w polityce zagranicznej, jak i w sprawach gospodarczych, dodając, że realizacja najważniejszych wspólnych projektów postępuje zgodnie z planem.Czytaj także: „Coś porusza się pod wodą”. Co szykuje Rosja u bram NATO?