Bez dyscypliny w głosowaniu. Poseł klubu Centrum Rafał Komarewicz ma zagłosować przeciwko kandydaturze Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak Paweł Śliz i dwie inne osoby z Polski 2050. Od głosowania ma się wstrzymać szefowa klubu Lewicy Anna Maria Żukowska – wynika z ustaleń TVP Info. W klubie Lewicy nie będzie dyscypliny w głosowaniu; niemniej klub rekomenduje swoim posłom poparcie kandydata zgłoszonego przez KO. 11 sierpnia premier Donald Tusk poinformował, że Berek odchodzi z funkcji ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Dwa dni później dodał, że wyraził warunkową zgodę na odejście Berka z rządu i na kandydowanie przez niego do Trybunału Konstytucyjnego. 17 sierpnia na stronie Sejmu pojawiła się informacja, że Berek jest już kandydatem na sędziego TK; zgłosiła go grupa posłów klubu KO.Sejm w piątek ma dokonać wyboru sędziego TK. Oprócz Berka kandydatem jest Artur Kotowski zgłoszony przez PiS. W czwartek kandydatury zaopiniuje sejmowa komisja sprawiedliwości i praw człowieka.Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (Lewica) pytany na środowej konferencji w Sejmie, jak zapatruje się na kandydaturę Berka – do niedawna członka obecnego rządu – zaznaczył, że we wtorek klub Lewicy podjął decyzję w tej sprawie. Jak dodał szefowa klubu Anna Maria Żukowska upoważniona została do poinformowania o tej decyzji szefów pozostałych klubów koalicji rządzącej.Żukowska nie zagłosuje za BerkiemNie wszyscy posłowie Lewicy – w tym Żukowska – są zadowoleni z decyzji dotyczącej rekomendacji dla kandydatury Berka. Szefowa klubu ma wstrzymać się od głosowania – ustalili dziennikarze TVP Info.Według jednego ze źródeł PAP w Lewicy, decyzja o niewprowadzaniu dyscypliny, a także wcześniejsze poinformowanie pozostałych klubów koalicji 15 października o stanowisku Lewicy, jest próbą „zrobienia tego na miękko”. Jak zaznaczył polityk, kierownictwo klubu nie jest bowiem pewne ostatecznej decyzji innych ugrupowań koalicji w tej sprawie.Mimo pojedynczych głosów niezadowolenia decyzja klubu jest ostateczna i choć kierownictwo nie będzie miało kontroli nad tym, jak ostatecznie zagłosują posłowie Lewicy, jedno ze źródeł PAP przekonuje, że „przewrotu w tej sprawie raczej nie będzie”.Poseł Klubu Parlamentarnego Centrum Rafał Komarewicz ma zagłosować przeciwko kandydaturze Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego, podobnie jak Paweł Śliz i dwie inne osoby z Polski 2050 – ustalili dziennikarze TVP Info.Sejm wybiera sędziów TK indywidualnie, na dziewięcioletnie kadencje, bezwzględną większością głosów. Według regulaminu Sejmu wnioski ws. wyboru sędziego TK przedstawia co najmniej 50 posłów lub Prezydium Sejmu. Konieczność wyboru nowego sędziego Trybunału jest związana z upływającą 18 września kadencją sędziego Justyna Piskorskiego.Berek do TK? „Człowiek o silnym charakterze”Szef resortu sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się w trakcie środowej konferencji prasowej do kandydatury Macieja Berka na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. – Musimy przyjrzeć się tej kandydaturze bardzo dokładnie. Maciej Berek, którego poznałem, dla mnie jest wzorem apolitycznego funkcjonariusza publicznego, nigdy nie był w partii – podkreślił. CZYTAJ TAKŻE: Wybór Berka na sędziego TK na pierwszym posiedzeniu po wakacjachŻurek stwierdził, że Berek „to człowiek o wybitnej wiedzy prawniczej, także w zakresie zagadnień konstytucyjnych”.– Proszę pamiętać, że dzisiejsza procedura, jest taka, że to parlament wybiera sędziów trybunału. Jestem zwolennikiem zmiany w tych przepisach – powiedział, dodając, że będzie wspierał kandydatury osób, które zna jako osoby niezależne. – Widziałem kilka sytuacji, kiedy pan Berek, będąc apolitycznym członkiem rządu (...) był w stanie wytknąć każdemu bez względu na to, jakim był członkiem rządu, że prawo jest wadliwie tworzone i nie ma jego zgody na to – powiedział, wskazując, że „jest to człowiek o bardzo silnym charakterze”. – Zrobiono mu ogromną krzywdę porównując go z takimi, którzy zamieniali ławę sejmową na sędziowską togę – podkreślił.