Półtora roku ograniczenia wolności. Wojciech Olszański, ps. Jaszczur, winny publicznego nawoływania do nienawisci wobec osób narodowości żydowskiej – uznał Sąd Apelacyjny w Gdańsku, który rozpatrywał odwołanie od wyroku pierwszej instancji. Obniżył jednak karę do półtora roku ograniczenia wolności. W trakcie odczytywania wyroku na sali sądowej był oskarżony Wojciech Olszański ps. Jaszczur. Nie było obrońcy oskarżonego i prokuratora. Przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Rafał Ryś, odczytując wyrok, wskazał, że sąd uznał winnego Wojciecha Olszańskiego (zgodził się na publikację nazwiska – przyp. red.) tego, że 13 sierpnia w Grudziądzu, w trakcie zgromadzenia pod nazwą Ogólnopolski Marsz im. gen. Tadeusza Rozwadowskiego, przemawiając do uczestników, „publicznie nawoływał do nienawiści wobec osób narodowości żydowskiej z powodu ich przynależności narodowej, przypisując im negatywne cechy, wrogie i podstępne intencje oraz podejmowanie działań ukierunkowanych na istotne pogorszenie sytuacji ekonomicznej obywateli polskich, przedstawiając te osoby jako wrogów Polski zasługujących na śmierć”. Sąd: wolność słowa nie jest nieograniczonaSędzia wskazał, że polskie prawo nie przewiduje penalizacji poglądów nacjonalistycznych, rozumianych jako umiłowanie ojczyzny i uznanie narodu za najwyższą wartość. Podkreślił jednak, że metody propagowania takich poglądów muszą mieścić się w granicach prawa, a wolność słowa nie ma charakteru bezwzględnego. – Chodzi o formę, narzędzia używane do propagowania tych poglądów, o stosowane metody działania, które zawsze muszą mieścić się w granicach porządku prawnego. Jeżeli się nie mieszczą i dojdzie do przekroczenia granicy, to wówczas odpowiedzialność karna się pojawia i to ma dokładnie miejsce w tej sprawie – powiedział sędzia Ryś.Sąd uznał, że oskarżony przekroczył te granice dla zyskania poklasku i rozgłosu. Nie dopatrzył się natomiast znamion przestępstwa w wypowiedziach Olszańskiego dotyczących osób narodowości ukraińskiej. – Te wątki były stosunkowo nieliczne w tej wypowiedzi w stosunku do tych, które dotyczyły osób narodowości żydowskiej. I w ocenie sądu oskarżony nie nie przekroczył granic, na które na niego nakładają przepisy karne – stwierdził sędzia w uzasadnieniu. Uznał, że słowa oskarżonego krytykujące obecność ukraińskich flag w przestrzeni publicznej, status języka ukraińskiego oraz dostęp imigrantów do studiów za dopuszczalną, choć ostrą opinię. – W ocenie sądu, jest to pewnego rodzaju stwierdzenie, ostra krytyka, ale dotycząca faktów, które siłą rzeczy istnieją w przestrzeni publicznej – uzasadniał sąd i dodał, że „jest sprawą oczywistą, że na skutek wydarzeń, które miały miejsce za wschodnią granicą i wskutek napływu imigrantów również z tamtej części Europy do Polski przybyły osoby, które będą tutaj pracować, będą studiować”. „Jaszczur” z wyrokiem, ale łagodniejszym. Uzasadnienie sąduDodał, że oskarżony nie zarzucał, że te osoby dostają się na studia gdzieś poza kolejnością, po znajomości, w jakiś sposób nieuprawniony, tylko zdobywają te miejsca. – Sąd widzi takie podejście, że oskarżony krytykuje zastany stan rzeczy – podał sędzia. Z tego względu wątek ten został wyeliminowany z opisu czynu, co skutkowało złagodzeniem wyroku.Sąd Apelacyjny nie uwzględnił wniosku obrony o umorzenie postępowania ze względu na znikomą społeczną szkodliwość czynu. Sędzia Ryś zaznaczył, że agresywne wypowiedzi rozpowszechniane w internecie niosą realne niebezpieczeństwo, gdyż mogą zainspirować fizyczne ataki na polityków, dziennikarzy czy biura poselskie. Jako przykład realnego zagrożenia sąd wskazał wypowiedź oskarżonego, w której nawoływał uczestników wiecu, by „ręka im nie drżała”, co sędzia ocenił jako próbę usprawiedliwiania przemocy. Wymierzona kara polega na wykonywaniu nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Sąd Okręgowy w Toruniu w maju 2025 roku skazał go za ten czyn na dwa lata takiego ograniczenia wolności. Olszański jest zobowiązany także do podania wyroku do publicznej wiadomości poprzez umieszczenie wyciągu z sentencji wyroku na stronie Biuletynu Informacji Publicznej Sądu Okręgowego w Toruniu na okres 3 miesięcy. Ponadto sąd zwolnił oskarżonego od kosztów sądowych postępowania odwoławczego, w tym od opłaty za obie instancje, zaś wydatkami tego postępowania obciążył Skarb Państwa. Po wyroku Olszański powiedział dziennikarzom m.in. że „dostał wyrok i go wykona”.Wyrok jest prawomocny.Zobacz także: Patostreamer Wojciech Olszański skazany