Nowe doniesienia. Dwa poważne pożary w weekend i na początku tygodnia wskazują na sabotaż ze Wschodu. Okazuje się, że także w Gdyni celem mogły być zakłady firmy produkującej drony, a pozostały nienaruszone jedynie przez przypadek – spłonęła znajdująca się tuż obok hurtownia zabawek. Zaczęło się w Lublinie. W niedzielę 30 sierpnia ognień zajął zakład JFG Composites przy ul. Kasprowicza. Kilkudziesięciu strażaków walczyło z ogniem przez kilka godzin. Ponieważ produkowano tam m.in. kompozyty do samolotów, szybko pojawiły się pytania, czy pożar akurat w tym miejscu nie był przypadkowy.Dwa pożary, dwa śledztwaWątpliwości nasiliły się już w poniedziałek, gdy nieznany jeszcze sprawca podłożył ogień w zakładzie grupy WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej, gdzie produkowane są elementy dronów.W obu przypadkach prokuratura prowadzi śledztwa. Lubelscy śledczy zakwalifikowali je jako „zdarzenie mające postać pożaru, zagrażające życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach”.Małopolska prokuratura wszczęła z kolei śledztwo w „sprawie brania udziału w działalności obcego wywiadu przeciwko Rzeczypospolitej Polskiej i dopuszczenia się przestępstwa o charakterze terrorystycznym, polegającego na celowym wywołaniu 31 sierpnia 2026 r. pożaru na terenie przedsiębiorstwa WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej poprzez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne”.Gdynia: hurtownia zabawek spłonęła przez pomyłkę?Na tym jednak nie koniec. Jak informuje w środę „Rzeczpospolita”, w niedzielę z pożarem walczyli także strażacy w Gdyni. Przy ul. Chwaszczyńskiej 131B płonęła hurtownia zabawek M&Z. Serwis trojmiasto.pl relacjonował wówczas wypowiedzi okolicznych mieszkańców, według których incydent rozpoczął się od serii wybuchów. Czy pożar w Gdyni ma związek z pozostałymi pożarami w Lublinie i Skarżysku-Kamiennej? Służby w tej chwili tego nie potwierdzają. O kierunku śledztwa zdecyduje prokuratura. – W tej sprawie będzie śledztwo. Dokumentacja zostanie przekazana do Prokuratury Rejonowej w Gdyni – mówi „Rzeczpospolitej” aspirant Marek Kobiałko, oficer prasowy komendanta miejskiego policji w Gdyni. Zobacz także: „Doszło do celowego podpalenia”. Premier o pożarze w Skarżysku-Kamiennej