Dwa nazwiska na sędziego TK. Klub Lewicy podjął decyzję w sprawie kandydatury Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego – poinformował w środę marszałek Sejmu i lider Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Nie zdradził jednak, jakie stanowisko zajęli posłowie. Szefowa klubu Anna Maria Żukowska ma przekazać decyzję liderom pozostałych ugrupowań koalicji rządzącej. Sejm ma w piątek wybrać nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. O stanowisko ubiegają się dwaj kandydaci: Maciej Berek, zgłoszony przez KO, oraz Artur Kotowski, którego kandydaturę przedstawił PiS. W czwartek kandydatów zaopiniuje sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka.Włodzimierz Czarzasty, pytany w środę o kandydaturę Berka, który do niedawna był członkiem rządu, poinformował, że klub Lewicy we wtorek podjął w tej sprawie decyzję. Żukowska została upoważniona do przekazania jej szefom pozostałych klubów koalicji.Marszałek nie chciał powiedzieć, jakie stanowisko zajęła Lewica. – Jestem zobowiązany decyzjami klubu – tłumaczył. Dodał jedynie, że „klub w piątek będzie głosował”.Kontrowersje wokół BerkaKandydatura Berka wzbudzała kontrowersje także wśród polityków Lewicy. Przypominali oni, że przygotowana w 2024 r. reforma TK przewidywała czteroletnią karencję dla członków rządu ubiegających się o stanowisko sędziego Trybunału. Przepisy nie weszły w życie po skierowaniu ich przez prezydenta Andrzeja Dudę do TK.Posłanka Anna Maria Żukowska krytykowała wcześniej pomysł zgłoszenia Berka, wskazując, że obecna władza miała postępować inaczej niż PiS, a nie „dokładnie tak samo”.W sierpniu premier Donald Tusk warunkowo zgodził się na odejście Berka z Rady Ministrów i jego kandydowanie do TK. Zastrzegł przy tym, że Berek nie jest jego osobistym ani partyjnym kandydatem. Krytycy zwracali również uwagę, że jeszcze niedawno był czynnym politykiem, a Tusk określał go jako swoją „prawą rękę”.Sejm wybiera sędziów Trybunału Konstytucyjnego indywidualnie, na dziewięcioletnią kadencję, bezwzględną większością głosów.Spór o finansowanie TrybunałuPodczas środowej konferencji Czarzasty został również zapytany o sytuację finansową TK. W ubiegły piątek, po przyjęciu przez rząd projektu ustawy budżetowej na przyszły rok, minister finansów Andrzej Domański poinformował, że w projekcie nie uwzględniono dochodów i wydatków Trybunału, ponieważ jego plan finansowy „nie został skutecznie dostarczony” do Ministerstwa Finansów.Wiceszefowa resortu Hanna Majszczyk wyjaśniała, że do ministra przekazano informację, która nie spełniała wymogów określonych w przepisach dotyczących funkcjonowania TK. Zgodnie z nimi plan dochodów i wydatków powinien być przyjęty przez Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK.Czarzasty ocenił, że za „skandaliczny, antydemokratyczny stan” Trybunału odpowiadają jego prezes Bogdan Święczkowski oraz prezydent Karol Nawrocki.– Dopóki nie zmienią swojego sposobu myślenia i działania, tak będzie, jak jest – powiedział marszałek. Zapowiedział jednocześnie, że nie przewiduje dodatkowych działań Sejmu w celu poprawy sytuacji finansowej TK.Jak dodał, jeśli instytucja, która „praktycznie rzecz biorąc, nie działa”, nie potrafi prawidłowo wystąpić o swoje finansowanie, „generalnie skazuje się na taką sytuację, jaka jest”.Czytaj także: Wypłynęli skuterem i nie wrócili. Służby odnalazły jednego z zaginionych