Arkadiusz Myrcha w „Gościu poranka”. Jarosław Kaczyński boi się prawdy o aferze Zondacrypto, ponieważ wie, jak bardzo otoczenie PiS jest w nią umoczone – powiedział w „Gościu poranka” w TVP Info wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha. W ciągu kilkunastu godzin – 30 sierpnia i w nocy z 30 na 31 sierpnia – doszło do dwóch pożarów w zakładach związanych z przemysłem lotniczym.Pierwszy pożar wybuchł 30 sierpnia w hali produkcyjno-magazynowej firmy JFG Composites w Lublinie. W zakładzie wytwarzano kompozytowe części wykorzystywane m.in. w samolotach i śmigłowcach. Straty wstępnie oszacowano na około 5 mln euro. Prokuratura bada kilka możliwych przyczyn zdarzenia, w tym awarię techniczną oraz celowe podpalenie. Żadna z tych wersji nie została dotychczas potwierdzona.W nocy z 30 na 31 sierpnia pożar wybuchł również w zakładzie WB Electronics w Skarżysku-Kamiennej. Według Prokuratury Krajowej został wywołany celowo przez podłożenie ładunku zawierającego materiały łatwopalne. Zniszczone zostały pomieszczenia magazynowe, a straty wynoszą co najmniej 15 mln zł. Śledztwo dotyczy działalności obcego wywiadu oraz przestępstwa o charakterze terrorystycznym.„Wschodni ślad”Mariusz Piekarski, prowadzący „Gościa poranka”, zapytał wiceministra sprawiedliwości Arkadiusza Myrchę, czy są już podstawy, aby sprawy obu pożarów połączyć w jedno śledztwo.– Nie mam wiedzy, na ile wspólne są okoliczności tych dwóch zdarzeń. Nie znam szczegółów. Wiemy natomiast, że w ciągu ostatnich dwóch lat akcji sabotażowych w Polsce było zdecydowanie więcej niż we wcześniejszych okresach – powiedział Myrcha. Wiceminister sprawiedliwości został również zapytany, czy należałoby powołać w prokuraturze specjalną grupę śledczą, która zbierałaby i analizowała takie zdarzenia jak pożary w Lublinie i Skarżysku-Kamiennej pod kątem możliwych działań dywersyjnych.– Instytucje państwowe – zarówno te zajmujące się kontrwywiadem, jak i prokuratura oraz policja – mają już wypracowane zasady współpracy. Wydaje się, że w ostatnich miesiącach współpraca ta jest bardzo dobra. Najlepszym tego dowodem jest rekordowo duża liczba spraw zakończonych aktem oskarżenia, dotyczących różnego rodzaju działań związanych z sabotażem lub współpracą z obcymi państwami – poinformował gość TVP Info.– Wiele działań o charakterze dywersyjnym lub sabotażowym miało wschodni ślad – finansowy albo personalny. Za każdym razem, gdy jest to możliwe, właściwe instytucje informują, że dana sprawa ma związek z obcym wywiadem, rosyjskimi instytucjami lub podmiotami powiązanymi z rosyjskimi służbami – dodał.„Kaczyński boi się prawdy o aferze Zondacrypto”W kwietniu 2026 r. tysiące klientów giełdy kryptowalut Zondacrypto straciły możliwość wypłacania zgromadzonych środków. Prokuratura prowadzi śledztwo dotyczące podejrzenia oszustwa i prania pieniędzy, a straty wstępnie oszacowano na ponad 350 mln zł. Postępowanie połączono ze śledztwem w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka, założyciela giełdy.Myrcha został także zapytany, dlaczego Koalicja Obywatelska nie chce powołania komisji śledczej w sprawie afery Zondacrypto.– Śledztwo dotyczące Zondacrypto jest prowadzone bardzo dynamicznie i skutecznie przez śląski pion Prokuratury Krajowej zajmujący się przestępczością zorganizowaną. Złożono kilka tysięcy zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa, zabezpieczono majątek, a prokuratura działa w tej sprawie wyjątkowo sprawnie i skutecznie. Komisję śledczą powinniśmy powoływać wówczas, gdy instytucje państwowe nie działają albo efekty ich działań nie są zadowalające – powiedział.Prowadzący zwrócił uwagę, że Prawo i Sprawiedliwość początkowo domagało się powołania komisji śledczej, ale obecnie wycofało się z tego pomysłu. Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówi natomiast o komisji nadzwyczajnej, choć nie wiadomo, jakie miałaby ona umocowanie.– Prezes Kaczyński chce tyle prawdy o Zondacrypto, ile wczoraj przekazał w swoim oświadczeniu przy Nowogrodzkiej. Nie chciał odpowiedzieć na żadne pytanie dziennikarzy. Wygłosił krótkie oświadczenie i zniknął. Po prostu boi się prawdy o aferze Zondacrypto, ponieważ wie, jak bardzo otoczenie PiS jest w nią umoczone – ocenił Myrcha. „Odróżnij się albo zgiń”– Na tego typu śledztwa patrzymy przede wszystkim z punktu widzenia pokrzywdzonych obywateli, a nie interesu politycznego. To, że część osób związanych z PiS czy gości Pałacu Prezydenckiego jest powiązana z tą sprawą, ujawniają media. Śledztwo ma doprowadzić do zidentyfikowania osób odpowiedzialnych, zabezpieczenia mienia, postawienia podejrzanych przed sądem oraz zadośćuczynienia pokrzywdzonym. Taka jest rola organów ścigania. Obecnie toczy się wielowątkowe postępowanie – podkreślił.Powołania komisji śledczej chce natomiast Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego.– W polityce funkcjonuje powiedzenie: „Odróżnij się albo zgiń”. Wydaje się, że Rozwój Plus będzie podejmował wszelkie działania, aby odróżnić się od PiS. Gdyby PiS powiedziało, że dzisiaj jest środa, politycy Rozwoju Plus stwierdziliby, że jest czwartek. Jeżeli PiS nie chce komisji w sprawie Zondacrypto, Rozwój Plus będzie przekonywał, że taka komisja jest potrzebna. Podobnych przypadków w najbliższych miesiącach będzie zapewne bardzo dużo – powiedział Myrcha.„To będzie kolejny test”Sejm po raz trzeci ma głosować nad odrzuceniem prezydenckiego weta do ustawy o kryptoaktywach. Politycy PiS i Rozwoju Plus Mateusza Morawieckiego przekonują jednak, że od poprzedniego głosowania nie zmieniły się ani zapisy ustawy, ani okoliczności. Myrcha został zapytany w „Gościu poranka”, czy tym razem uda się zebrać większość potrzebną do odrzucenia weta.– Głęboko wierzę, że informacje ujawnione w ostatnich tygodniach w sprawie upadłej giełdy Zondacrypto skłonią polityków PiS i Konfederacji do refleksji i być może pozwolą im zmienić zdanie. Widzimy, do czego prowadzą upór, reprezentowanie szemranych interesów oraz unikanie odpowiedzi na bardzo trudne pytania o finansowanie podmiotów związanych z politykami PiS. Jeżeli w najbliższych dniach dojdzie do głosowania, będzie to kolejny test. Być może za trzecim podejściem politykom PiS i Konfederacji uda się go zdać. Albo opowiedzą się za wprowadzeniem w Polsce czytelnych regulacji dotyczących funkcjonowania takich giełd i instytucji, albo nadal będą brnęli w ślepy zaułek i bronili tych interesów – powiedział. Czytaj także: Operator Zondacrypto ogłosił upadłość. To powinni teraz zrobić klienci