„Rosja eskaluje napięcia w całym regionie”. Niemieckie MSWiA potwierdziło, że na lotnisku w Lipsku doszło do rosyjskiego sabotażu. Premier Donald Tusk podkreślił, że Sojusz nie da się zastraszyć, a jego odpowiedzią będzie jeszcze większe wsparcie dla walczącej Ukrainy. Na sytuację reagują również inni przywódcy państw NATO, zapewniając o solidarności z Niemcami. Szef rządu przypomniał akcje sabotażowe i prowokacje na terenie Polski, w krajach bałtyckich, w Rumunii oraz ostatnie wydarzenia w Niemczech. We wrześniu 2025 roku do Polski wleciały rosyjskie drony. W listopadzie Polską wstrząsnęły akty sabotażu na kolei.W lipcu na terytorium Polski spadła rosyjska rakieta. Drony naruszały także przestrzeń powietrzną Litwy.W marcu drony wleciały na terytorium Łotwy i Estonii. Regularne naruszenia swojej przestrzeni powietrznej odnotowuje również Rumunia. W maju dron uderzył w blok mieszkalny w Gałaczu w pobliżu granicy z Ukrainą. Rosyjski sabotaż w NiemczechWe wtorek 1 września Szef MSWiA Niemiec Alexander Dobrindt przekazał, że osoby odpowiedzialne za incydenty z dronami na lotnisku w Lipsku z początku sierpnia działały „w imieniu rosyjskich władz państwowych”. Ślady tego przestępstwa – jak ustalili niemieccy śledczy – prowadzą do Rosji. Tamtejsze MSZ zapowiedziało, że „zareaguje na wszystkie działania antyrosyjskie”. Niemieckie władze podjęły decyzję o zamknięciu konsulatu Federacji Rosyjskiej w Bonn. Premier Tusk: Rosja eskaluje napięcie„Polska, kraje bałtyckie, Rumunia, a teraz Niemcy. Rosja eskaluje napięcia w całym regionie. Nie damy się zastraszyć, a nasza odpowiedź będzie kontynuacją wsparcia dla Ukrainy i pełną koordynacją państw NATO przeciwko agresorowi. Rosja nie wygra tej wojny” – napisał w mediach społecznościowych premier Donald Tusk. Przywódcy UE solidarni z Niemcami„Dobrze, że Niemcy biorą przykład z Polski i w odpowiedzi na terror państwowy zamykają rosyjski konsulat w Bonn” – napisał wicepremier Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji zapewnił, że w obliczu wojny hybrydowej Polska okazuje pełną solidarność z niemieckimi sojusznikami. O solidarności zapewnił również premier Szwecji Ulf Kristersson„Jestem w bliskim kontakcie z kanclerzem Friedrichem Merzem. Zapewniłem go, że Szwecja wyraża pełną solidarność z Niemcami po rosyjskim ataku hybrydowym w Lipsku” – napisał szef szwedzkiego rządu, dodając, że „Szwecja w pełni popiera zdecydowane kroki podjęte przez niemiecki rząd. Jesteśmy zjednoczeni i będziemy nadal stać murem za naszym sojusznikiem i sąsiadem”.Jak wskazał, „Rosja chce nas zastraszyć, podważyć naszą zjednoczoną zdolność odstraszania i zmusić do wycofania się z poparcia dla Ukrainy”. „To się nie uda” – podkreślił. Dodał, że„wraz z naszymi sojusznikami jesteśmy zdeterminowani, by zwiększyć nasze wspólne wysiłki obronne i wzmocnić naszą zdolność odstraszania”.Zapowiedział również specjalne posiedzenie szwedzkiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego.Prezydent Finlandii Alexander Stubb zapewnił Niemcy o swoim wsparciu. „Znamy sposób działania Rosji. Rosja próbuje nas zastraszyć, osłabić naszą determinację i gotowość do wspierania Ukrainy w jej walce obronnej. Zastraszanie się nie powiedzie” – napisał.