W tle obawa utrudniania śledztwa. Duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych przestępstw oraz uzasadniona obawa utrudniania śledztwa – to podstawy, na których katowicki sąd oparł decyzję o tymczasowym aresztowaniu prezesa PKOl Radosława Piesiewicza. Jest on podejrzany w śledztwie dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacyrpto – wynika z informacji uzyskanych w sądzie. Piesiewicz został zatrzymany w czwartek, 27 sierpnia, w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty dotyczące płatnej protekcji oraz zaspokojenia części wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem pozostałych, w związku z grążącą spółce niewypłacalnością. Podejrzany nie przyznał się do winy. W miniony weekend Sąd Rejonowy Katowice-Wschód uwzględnił wniosek prokuratury i zdecydował o zastosowaniu wobec Piesiewicza tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Jeden z jego obrońców, mec. Jędrzej Kupczyński, poinformował, że sąd odroczył sporządzenie pisemnego uzasadnienia decyzji o siedem dni. Oznacza to, że obrońcy na razie nie mogą złożyć zażalenia na areszt – wyjaśnił adwokat. Zastosowano tymczasowy areszt Prezes Sądu Rejonowego Katowice-Wschód Izabela Wawro-Paruzel poinformowała, że podstawą zastosowania tymczasowego aresztowania była ogólna przesłanka określona w art. 249 par. 1 Kodeksu postępowania karnego oraz szczególna przesłanka wskazana w art. 258 par. 1 pkt 2 k.p.k.Zgodnie z art. 249 k.p.k. środki zapobiegawcze mogą być stosowane w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, a wyjątkowo również w celu zapobieżenia popełnieniu kolejnego ciężkiego przestępstwa. Ich zastosowanie jest możliwe tylko wtedy, gdy zgromadzone dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa.Z kolei art. 258 par. 1 pkt 2 k.p.k. przewiduje możliwość zastosowania tymczasowego aresztowania lub innych środków zapobiegawczych, gdy istnieje uzasadniona obawa, że podejrzany będzie nakłaniał do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień albo w inny bezprawny sposób utrudniał postępowanie karne.Zarzuty dla Piesiewicza Według prokuratury Piesiewicz w 2025 r. powoływał się na woływy w Urzedzie Ochrony i Konkurencji i Konsumentów, które miały wynikać z jego znajomości z byłym premierem. W zamian za uzyskaną korzyść majątkową – zegarek o wartości blisko 170 tys. zł – miał podjął się załatwienia sprawy dla prezesa Zondacyrpto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące giełdy kryptowalut. Drugi zarzut dotyczy zaspokajania jednych wierzycieli kosztem innych. Według Prokuratury Krajowej Piesiewicz miał nakłaniać członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU, operatora serwisu zondacrypto.com, do wypłaty środków z giełdy – 195 tys. zł oraz 100 tys. euro. Do transakcji miało dojść w kwietniu tego roku, gdy pojawiły się informacje o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.Prokuratura, uzasadniając wniosek o aresztowanie, wskazywała na duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych czynów, obawę matactwa oraz grożącą podejrzanemu surową karę – do ośmiu lat pozbawienia wolności.W piątek wieczorem, podczas doprowadzania na posiedzenie aresztowe, Piesiewicz oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze powiedział, że przekazał śledczym wszystkie szczegółowe informacje.– Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał.Piesiewicz zaprzeczył również twierdzeniom prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapowiedział, że w późniejszym terminie przedstawi bardziej szczegółowe informacje.Prowadzone jest śledztwo ws. ZondacryptoŚledztwo dotyczące giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia tego roku. Postępowanie dotyczy m.in. oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Do tej pory wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o możliwości popełnienia przestępstwa.Na początku sierpnia śledztwo dotyczące Zondacrypto połączono z postępowaniem prowadzonym przez śląski wydział Prokuratury Krajowej w sprawie zaginięcia Sylwestra Suszka – założyciela BitBay, poprzedniczki Zondacrypto. Suszek zaginął w marcu 2022 r. Połączone postępowanie prowadzi obecnie śląski wydział PK.Zondacrypto od października 2025 r. było sponsorem generalnym PKOl. W kwietniu 2026 r. Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca nie wpłynie kolejna transza pieniędzy, komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o jej wygaszeniu oraz demontażu neonu sponsora z siedzimy PKOl w Warszawie. Czytaj także: Wizerunek olimpijczyków w rękach Zondacrypto. Pozwalała na to umowa z PKOl