„Możemy sobie ufać”. Wicepremier Radosław Sikorski wziął udział w szczycie Grupy Wyszehradzkiej w Tomášovie pod Bratysławą. Szef polskiej dyplomacji podkreślił, że „Grupa Wyszehradzka wróciła”, dzięki powrotowi Węgier „na ścieżkę współpracy europejskiej. Przyszły budżet UE, rolnictwo i proces rozszerzania wspólnoty – jak powiedział wicepremier Radosław Sikorski te tematy poruszyli w rozmowach szefowie dyplomacji państw V4. – V4 jest z powrotem. Węgry wróciły z dalekiej podróży ku autorytaryzmowi na ścieżkę współpracy europejskiej. Dzięki temu możemy znowu sobie ufać i to bardzo ważne, żeby zbliżać stanowiska, bo wspólnie znaczymy więcej – powiedział Sikorski. CZYTAJ TAKŻE: Rewolucja nad Balatonem. Dokąd Magyar prowadzi Węgry?Spotkanie odbyło się w formule V4+. W drugiej części rozmów do szefów dyplomacji dołączył szef MSZ Japonii. – Sprawy bezpieczeństwa były tutaj bardzo ważne. Japonia jest ważnym inwestorem, też znajduje się w niebezpiecznej części świata. To była dobra, żywa, strategiczna dyskusja – podkreślił wicepremier. W przyszły czwartek w Bratysławie spotkają się premierzy państw Grupy Wyszehradzkiej oraz Irlandii. Z Bratysławy do IrlandiiZ Bratysławy szef dyplomacji uda się do Irlandii, gdzie weźmie udział w nieformalnym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich UE, które odbędzie się w Wicklow, w Irlandii. Spotkanie w formule Gymnich odbędzie się w dniach 1-2 września w ramach irlandzkiej prezydencji w Radzie Unii Europejskiej, przypadającej na drugą połowę roku.Nieformalne spotkanie europejskich ministrów spraw zagranicznych będzie w szczególności poświęcone: agresji Rosji wobec Ukrainy, sytuacji na Bliskim Wschodzie oraz zwiększaniu roli Unii Europejskiej na arenie międzynarodowej.Przed spotkaniem Sikorski powiedział, że Polska wyraża solidarność z ofiarami putinowskiej Rosji. Według niego poprzez akty sabotażu Moskwa chce przekonać wszystkich, że jest na wojnie z Zachodem.Wicepremier Radosław Sikorski podkreślił, że Rosja stoi za podpaleniami, zabójstwami politycznymi i aktami terroru państwowego.– Przypominam, że w Polsce próbowano przecież wysadzić pociąg. Tylko przez niekompetencję wynajętych przez Rosję zabójców nie doszło do tragedii. Teraz mamy incydenty w Niemczech i Polsce – zauważył. Wczoraj (poniedziałek 31.08) doszło do pożaru zakładu produkującego części do dronów w Skarżysku-Kamiennej. Dzień wcześniej (niedziela 30.08) w Lublinie miał miejsce pożar hali firmy produkującej komponenty do samolotów i śmigłowców. Pod koniec sierpnia słowackie służby udaremniły próbę podpalenia fabryki dronów. Z kolei dziś (wtorek 1.09) niemiecka policja poinformowała o znalezieniu ładunku wybuchowego na terenie trafostacji na wschodzie kraju.