Plany pokrzyżował młody Anglik. Jednym z bohaterów tegorocznego „Deadline Day” miał zostać Marcel Reguła z Zagłębia Lubin. 19-latek był już gotowy do podróży do Dortmundu, gdzie miał podpisał kontrakt z Borussią. Ostatecznie jednak niemiecki klub zmienił plany i zdecydował się na inne rozwiązanie. O kulisach sytuacji poinformował Mateusz Borek. Według jego informacji Borussia Dortmund porozumiała się z Arsenalem w sprawie rocznego wypożyczenia Ethana Nwaneriego. To właśnie 19-letni Anglik ma dołączyć do zespołu prowadzonego przez BVB, zamykając tym samym drogę Regule do transferu. „O 6 rano Borussia jednak dogadała się z Arsenalem. To Ethan Nwaneri poleci do Niemiec. To już się raczej nie zmieni. Marcel Reguła nie zagra w Dortmundzie i nie wyleci przed 11.00 z Polski. To jest właśnie świat transferów. Rzeczywistość zmienia się co kilka godzin. Świat fascynujący, emocjonujący, ale brutalny” – przekazał Borek na platformie X. Transfer był na ostatniej prostej Jeszcze w poniedziałkowy wieczór wszystko wyglądało inaczej. Media informowały, że Reguła jest o krok od przeprowadzki do Dortmundu. Borrusia miała zapłacić za niego 7,5 mln euro, co byłoby rekordową sprzedażą w historii Zagłębia Lubin. Piłkarz miał rano wsiąść do samolotu z Wrocławia do Dortmundu, aby sfinalizować transfer i podpisać kontrakt. Niemcy poszukiwali zawodnika, który mógłby wzmocnić zespół po poważnej kontuzji Giannisa Konstanteliasa. Grek w meczu z HSV zerwał więzadło krzyżowe w kolanie, przez co Borussia musiała szybko znaleźć alternatywę.Filar Zagłębia Lubin Reguła był jednym z kluczowych zawodników Miedziowych w poprzednim sezonie. 19-latek jest również liderem młodzieżowej reprezentacji Polski.Na zakończenie rozgrywek otrzymał nagrodę dla najlepszego młodzieżowca ligi. W 49 spotkaniach w barwach Zagłębia Lubin strzelił dziewięć goli i zanotował osiem asyst. Czytaj także: „Lewy” z golem i asystą. Show Leo Messiego w Miami