Katarzyna Lubnauer w „Gościu poranka”. – To bardziej praktyczna szkoła, która uczy umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. Zwiększa się wymiar przedmiotów przyrodniczych. Zamiast teoretycznej techniki będą zajęcia praktyczno-techniczne. Podczas takich zajęć uczniowie będą uczyć się na przykład przyszywania guzika czy prasowania koszuli – powiedziała w „Gościu poranka” w TVP Info Katarzyna Lubnauer. Wiceministra edukacji narodowej skomentowała najważniejsze zmiany, które od 1 września wchodzą w życie w polskich szkołach. „Politycy do tablicy!” – pod takim hasłem nauczyciele i pracownicy oświaty zrzeszeni w Związku Nauczycielstwa Polskiego protestowali 31 sierpnia w Warszawie. Domagają się powiązania nauczycielskich pensji ze średnim wynagrodzeniem w kraju i sprzeciwiają się proponowanej przez rząd waloryzacji płac na poziomie 3 proc.Mariusz Piekarski, prowadzący „Gościa poranka”, zapytał o postulaty nauczycieli wiceministrę edukacji narodowej Katarzynę Lubnauer.– To, co nam się już udało w tej kadencji, to wzrost płac nauczycieli o 41 lub 44 proc. O 41 proc. w przypadku nauczycieli mianowanych i dyplomowanych oraz o 44 proc. w przypadku nauczycieli początkujących – powiedziała.Prowadzący zwrócił uwagę, że nauczyciele wskazują, iż w przyszłym roku ich wynagrodzenia mają wzrosnąć jedynie o 3 proc., podczas gdy płace w gospodarce rosną o 6-7 proc., przez co nauczyciele ponownie mogą tracić względem innych grup zawodowych.– Nie mamy żadnych wątpliwości, że dla nas najważniejsze jest to, ile nauczycielom będzie zostawać w kieszeni. Dlatego cieszy nas również zapowiedź Ministerstwa Finansów, ponieważ podwyższenie drugiego progu podatkowego będzie w przyszłym roku dotyczyć ponad połowy nauczycieli. Już w tym roku około 48 proc. nauczycieli znajduje się w drugim progu. Wyższy próg oraz dodatkowa, niższa stawka podatkowa między 130 a 150 tys. zł to dobra wiadomość m.in. dla nauczycieli – dodała Lubnauer. „Bardzo trudno znaleźć środki”Jak podkreśliła, resort edukacji od początku stoi na stanowisku, że zawód nauczyciela „powinien być dobrze opłacany i atrakcyjny, szczególnie dla młodych osób”.– Chcielibyśmy, żeby te zarobki były wyższe. Zdajemy sobie jednak sprawę z możliwości Ministerstwa Finansów i budżetu państwa. Wiemy, że w sytuacji, w której przeznaczamy prawie 5 proc. PKB na obronność, bardzo trudno znaleźć środki na zapewnienie stałej, 15-procentowej podwyżki, jakiej oczekiwaliby nauczyciele – powiedziała Lubnauer. Zmiany w szkołach od 1 wrześniaNowa podstawa programowa w przedszkolach oraz klasach I i IV szkół podstawowych, ograniczenie korzystania ze smartfonów, a także obowiązkowa edukacja zdrowotna bez obowiązkowego komponentu dotyczącego zdrowia seksualnego – to najważniejsze zmiany w roku szkolnym 2026/2027.Z początkiem nowego roku szkolnego rozpoczyna się reforma programowa pod nazwą „Reforma26. Kompas Jutra”. Od 1 września 2026 r. w przedszkolach i szkołach podstawowych stopniowo wprowadzana jest nowa podstawa programowa kształcenia ogólnego.Prowadzący „Gościa poranka” zapytał wiceministrę edukacji, czy zakaz korzystania ze smartfonów w szkołach będzie najbardziej zauważalną zmianą dla uczniów.– Rzeczywiście wchodzi zakaz przynoszenia telefonów do przedszkola, a także zakaz korzystania z telefonów komórkowych w szkołach podstawowych. W szkołach ponadpodstawowych musi to być uregulowane w statucie szkoły. Nie jest to jednak największa zmiana – odpowiedziała Lubnauer.„Bardziej praktyczna szkoła”Jak zaznaczyła, najważniejszym elementem reformy jest wejście nowej podstawy programowej w przedszkolach oraz klasach I i IV szkół podstawowych.– To bardziej praktyczna szkoła, która uczy umiejętności przydatnych w dorosłym życiu. Przyroda będzie realizowana od klasy IV do VI, przez trzy lata po trzy godziny. W ogóle zwiększa się wymiar przedmiotów przyrodniczych. Zamiast teoretycznej techniki będą zajęcia praktyczno-techniczne – po dwie godziny tygodniowo przez trzy lata. Na przykład podczas takich zajęć uczniowie będą uczyć się przyszywania guzika czy prasowania koszuli – powiedziała. Lubnauer została również zapytana, czy szkoły są wyposażone w sprzęt potrzebny do prowadzenia takich zajęć.– Zorganizowaliśmy program, który ma dofinansować szczególnie najbiedniejsze gminy. To rządowy program „Pracownie Kompas Jutra”, w ramach którego 200 mln zł zostanie przeznaczone na wyposażenie pracowni zarówno przyrodniczych, jak i praktyczno-technicznych. Zdajemy sobie sprawę, że nie każdą gminę stać na stworzenie tego typu pracowni – powiedziała.Jak dodała, w tym roku na ten cel przeznaczono 50 mln zł, a w kolejnych latach mają być uruchamiane następne transze po 50 mln zł.Laptopy i pracownie AIWiceministra przypomniała również o sprzęcie komputerowym przekazanym szkołom.– Na przełomie grudnia i stycznia dzięki środkom z KPO do szkół trafiło 735 tys. laptopów lub tabletów, natomiast na przełomie czerwca i lipca – 12 tys. pracowni AI. Zależy nam na tym, żeby z jednej strony młodzież dowiadywała się, jak odpowiedzialnie korzystać ze sztucznej inteligencji i zdobywała umiejętności przydatne w dorosłym życiu, a równocześnie, żeby na przerwach nie scrollowała telefonu, tylko rozmawiała ze sobą, budowała relacje i uczyła się życia społecznego. Na lekcjach uczniowie powinni być bardziej skupieni – powiedziała.Lubnauer powołała się także na badania międzynarodowe, które – jak mówiła – wskazują, że ciągłe skupienie uwagi dziecka na telefonie obniża jego zdolność do przyswajania nowych informacji.Edukacja zdrowotna obowiązkowaOd 1 września edukacja zdrowotna staje się w szkołach przedmiotem obowiązkowym. Zajęcia będą prowadzone w klasach IV-VIII szkół podstawowych oraz w szkołach ponadpodstawowych. Program obejmie m.in. zdrowie fizyczne i psychiczne, odżywianie, aktywność fizyczną, dojrzewanie, profilaktykę uzależnień oraz higienę cyfrową.Z obowiązkowej części wyłączono zagadnienia dotyczące zdrowia seksualnego. Będą one realizowane podczas odrębnych, nieobowiązkowych zajęć. Rodzic niepełnoletniego ucznia lub pełnoletni uczeń będzie mógł zdecydować o nieuczestniczeniu w tych lekcjach.– Na miesiąc przed taką lekcją nauczyciel ma obowiązek zapoznać rodziców z tym, czego chce podczas niej uczyć. W klasach IV-VI będzie to jedna lekcja w ciągu roku, w klasach VII-VIII dwie lekcje, a w szkołach ponadpodstawowych trzy lekcje w ciągu roku – wyjaśniła Lubnauer.Jak zaznaczyła, rodzice będą mogli zdecydować, czy chcą, aby ich dziecko uczestniczyło w tych zajęciach.– Jeżeli rodzic się nie zdecyduje, dziecku zostanie oczywiście zapewniona opieka. Pozostali uczniowie będą mieli lekcję edukacji zdrowotnej dotyczącą zdrowia seksualnego. Będzie to oddzielna lekcja. Nie będzie więc tak, że na przykład w połowie zajęć nagle zostanie zmieniony temat – powiedziała.Czytaj także: Ta sprawa wstrząsnęła krajem. Nastolatek oskarżony o zabójstwo w szkole