Porażka Mai Chwalińskiej. Hubert Hurkacz podczas swego pierwszego meczu w US Open na kortach w Nowym Jorku wystawił na ciężką próbę nerwy swych kibiców. Początkowo miał spore problemy z rywalem, ale z każdą kolejna piłką było lepiej. Ostatecznie poradził sobie z niżej notowanym rywalem – Bośniakiem Damirem Dzumhurem. Początek nie wróżył łatwego zwycięstwa. W pierwszym secie Hurkacz, notowany na 47. miejscu w rankingu ATP, przegrywał z Dzumhurem (104. miejsce ATP) już 1:4. Polak zebrał się jednak w niemal beznadziejnej sytuacji, wygrał pięć kolejnych gemów i objął prowadzenie po pierwszym secie.Damir Dzumhur stawiał zaciekły opórRywal nie dawał chwili wytchnienia polskiemu tenisiście, bo już na początku drugiego seta wygrał gema przy jego podaniu i znów dominował. Tym razem Dzumhur nie pozwolił się przełamać i wygrał drugą partię 6:4, doprowadzając do remisu w meczu.Początek trzeciego seta, to popis Huberta Hurkacza. Polak wygrał gładko pięć pierwszych gemów. Bośniak przebudził się w końcówce. Wygrał gema i prowadził w kolejnym, przy podaniu Polaka, ale nie zdołał do końca utrzymać przewagi. Przegrał trzeciego seta 1:6.Czytaj także: Świetny początek Polaka w US Open. Szybki mecz i awansIm bliżej końca, tym Hubert Hurkacz lepszyHubert Hurkacz także w czwartym secie podtrzymywał świetną passę. Wygrał dwa pierwsze gemy. Dzumhur był coraz bardziej poirytowany i popełniał coraz więcej więcej błędów. Coraz częściej łapał się za prawe biodro, które już wcześniej oglądał lekarz podczas przerwy medycznej. Polski tenisista z zimną krwią punktował rywala. W tym secie Bośniak wygrał tylko jednego gema i przegrał cały mecz 4:6, 6:4, 1:6, 1:6.Po pierwszej rundzie z US open pożegnała się także Maja Chwalińska. Polka (22. WTA) przegrała z Amerykanką Taylor Townsend (96. WTA) 2:6, 3:6. Spotkanie trwało godzinę i 19 minut.