Lech Wałęsa w „Pytaniu Dnia”. – Dzisiaj głupcy i wrogowie Polski mają swój moment, bo reszta jest nieprzygotowana, Polska jest nieprzygotowana – ocenił były prezydent Lech Wałęsa w programie „Pytanie Dnia”. – To, co dzieje się dzisiaj, to prawidłowość epoki, w której się znaleźliśmy – wskazał. Podkreślił też, że niczego w życiu nie żałuje. 46 lat temu w sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisano porozumienie pomiędzy Komisją Rządową a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, reprezentującym ponad 700 zakładów z całej Polski. Porozumienie podpisali przewodniczący MKS Lech Wałęsa i wicepremier Mieczysław Jagielski. W dniu rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych były prezydent Lech Wałęsa był gościem Aleksandry Pawlickiej w programie „Pytanie Dnia”.– Czy jak pan wspomina te czasy, ma pan obraz, który najczęściej do pana wraca? – zapytała swojego gościa red. Pawlicka. – Mnie wybierano, bym przewodził. Ja musiałem mieć obraz „tu i teraz”, ale też przyszłościowy. (…) Powiedziałem: „przenieśliście mnie dziś na ramionach. Jutro będą rzucać we mnie i w was kamieniami”. To się teraz dzieje, dlatego że to było za duże zwycięstwo. Najpiękniejsze, największe, najmądrzejsze zwycięstwo w dziejach Polski. Ale byliśmy tak nieprzygotowani, że wrogowie i głupcy wejdą w to i będą robić to, co robią – mówił Lech Wałęsa.Ocenił też, że „dzisiaj głupcy i wrogowie Polski mają swój moment, bo reszta jest nieprzygotowana, bo Polska jest nieprzygotowana”. – To, co jest dzisiaj, to prawidłowość epoki, w której się znaleźliśmy – wskazał. Dopytany, kogo ma na myśli, mówiąc o „głupcach i wrogach”, wskazał, że najbardziej „Kaczyński i jego spółka”. – Cały świat nas podziwiał, dostaliśmy Nobla. I burzyć to, niszczyć? Trzeba być głupcem albo zdrajcą. Nikt mądry, patriota, by tego nie zrobił. Oni to robią – podkreślił. Czytaj też: „Solidarność” według Nawrockiego, czyli 10 mln obywateliWałęsa o prezydenturze Nawrockiego: „Nie wierzę”Były prezydent został też zapytany, jak ocenia działania obecnej głowy państwa, Karola Nawrockiego. – Nie wypowiadam się na ten temat, dlatego że dla mnie nie jest on prezydentem, bo nie poddał się jeszcze raz przeliczeniu głosów. Nie wierzę. Żądam ponownego przeliczenia głosów i wtedy uznam, jeśli będzie prawdą, że został wybrany – skomentował. Wałęsa przyznał też, że nie obawia się powrotu prawicy do władzy w Polsce. – Nie, bo jeśli wygra, to po to, aby przegrać. To nie są czasy, w których można tak daleko tumanić ludzi, męczyć, dręczyć. To jest niemożliwe. Środki masowego przekazu i to wszystko mówi o tym, że te metody, które planujecie, kończą się tak, jak kończą się dziś Kaczyński i spółka – podkreślił. Wspomniał też swoje słowa, że „nie chciałby być na miejscu Kaczyńskiego”. – Czy nie obawia się pan cofki społecznej, gospodarczej, politycznej kraju – zapytała swojego gościa prowadząca program. – Pytanie brzmi, jak drogo za to zapłacimy i jak długo to będzie trwało. Na to należy patrzeć, aby zminimalizować jedno i drugie – odparł. Lech Wałęsa o roli Kościoła. „Pomóżmy Kościołowi odczyścić się”Były prezydent był też zapytany o rolę Kościoła w czasach PRL i obecnie. Wskazał, że „musimy odczyścić tamtą epokę, gdy nie ma już wrogów”. – Pomóżmy dziś hierarchii, Kościołowi odczyścić się, bo jest on potrzebny. Człowiek bez Kościoła, bez wiary, jest małym człowiekiem – podkreślił były prezydent. Lech Wałęsa dodał też, że „niczego w życiu nie żałuje”. Czytaj też: „Wszystko przebiegało jak film”. Danuta Wałęsa o Sierpniu ‘80