Nauczyciele żądają podwyżek. Nauczyciele i pracownicy oświaty protestują przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów. ZNP uznaje zaproponowany na 2027 r. 3-procentowy wzrost wynagrodzeń za niewystarczający i domaga się 15-procentowego wzrostu płac zasadniczych. Manifestacja rozpoczęła się o godz. 11. Jej uczestnicy przynieśli transparenty z hasłami m.in. „Premierze, obiecałeś. Dotrzymaj słowa” oraz „Dość obietnic, czas na czyny”. Protest jest elementem pogotowia protestacyjnego ogłoszonego w czerwcu przez Zarząd Główny ZNP.– Politycy obiecali powiązanie wynagrodzeń nauczycieli z przeciętną płacą w gospodarce i do dzisiaj nie dotrzymali słowa – powiedziała wiceprezes Zarządu Głównego ZNP Urszula Woźniak.Prezes ZNP Sławomir Broniarz podkreślił, że związkowców nie zadowala propozycja rządu dotycząca przyszłorocznych wynagrodzeń.– 3-procentowa waloryzacja – nie używajmy określenia „podwyżka” w odniesieniu do tego, co proponuje nam rząd na 2027 r. – absolutnie nikogo nie zadowala. Domagamy się 15-procentowego wzrostu wynagrodzeń – powiedział.ZNP chce systemowych zmianZNP chce systemowego powiązania nauczycielskich pensji z przeciętnym wynagrodzeniem w gospodarce. Zdaniem związku pozwoliłoby to uniezależnić wysokość płac od corocznych decyzji politycznych. Piętnastoprocentowa podwyżka miałaby być jednym z etapów dochodzenia do tego modelu.Obywatelski projekt nowelizacji Karty nauczyciela „Godne płace i wysoki prestiż nauczycieli” został wniesiony do Sejmu w listopadzie 2021 r. Pierwsze czytanie w obecnej kadencji odbyło się w styczniu 2024 r. Następnie projekt trafił do podkomisji nadzwyczajnej, jednak od marca 2025 r. nie wyznaczono terminu jej kolejnego posiedzenia.„Porozumienie na rzecz edukacji”W październiku 2023 r. przedstawiciele ugrupowań tworzących obecnie koalicję rządową podpisali z ZNP „Porozumienie na rzecz edukacji”. Zadeklarowali w nim m.in. powiązanie systemu wynagradzania nauczycieli ze średnią płacą w gospodarce. W listopadzie 2024 r. premier Donald Tusk zapowiedział natomiast przyspieszenie sejmowych prac nad obywatelskim projektem.Rząd przewidział w projekcie budżetu na 2027 r. 3-procentowy wzrost wynagrodzeń nauczycieli oraz pracowników państwowej sfery budżetowej. ZNP uważa tę propozycję za niewystarczającą i domaga się 15-procentowej podwyżki. Ministerstwo Edukacji Narodowej deklaruje z kolei, że pracuje nad własnym mechanizmem, który miałby powiązać nauczycielskie wynagrodzenia ze wskaźnikami gospodarczymi i zastąpić coroczne negocjacje dotyczące podwyżek.Czytaj także: Gazem w nauczycieli. Chcieli wedrzeć się do strefy kibica na MŚ