Fiński sąd zdecydował. Rosyjski neonazista Wojsław Torden usłyszał w sądzie apelacyjnym w Helsinkach wyrok w sprawie zbrodni wojennych popełnionych w Ukrainie. W pierwszej instancji został skazany na dożywocie. Po apelacji spędzi w więzieniu 12,5 roku. Wojsław Torden, znany również jako Jan Petrowski, został zatrzymany w Finlandii w sierpniu 2023 roku. Próbował się wówczas przedostać do Francji, posługując się fałszywym dowodem tożsamości. Zatrzymanie odbyło się na prośbę Ukrainy, lecz Sąd Najwyższy Finlandii następnie zablokował jego ekstradycję na Ukrainę.38-latek, objęty sankcjami Unii Europejskiej i USA, był poszukiwany przez ukraińskie władze w związku ze zbrodnią wojenną popełnioną 5 września 2014 roku podczas inwazji Rosji na wschodnie regiony Ukrainy.Rosjanie mordowali niezdolnych do walkiNeonazistowska grupa Rusicz, wchodząca w skład batalionu Batman i powiązana z Grupą Wagnera, zaatakowała wówczas punkt kontrolny w obwodzie ługańskim. Podczas zasadzki zamordowano co najmniej czterech rannych i niezdolnych do walki Ukraińców.Sąd Rejonowy uznał, że Torden odpowiada za cztery akty zbrodni wojennej i skazał go na dożywocie. Zdaniem Sądu Apelacyjnego w sprawie nie przedstawiono wystarczających dowodów na to, że sam dowódca jednostki strzelał lub że dwaj pozostali członkowie grupy Rusicz strzelali do rannych żołnierzy.Według Sądu Apelacyjnego Torden nie ponosił osobistej ani służbowej odpowiedzialności za zastrzelenie rannych żołnierzy ukraińskich i oddalił zarzuty w tej sprawie. Uznał jednak, że oskarżony, biorąc udział w zbrodni wojennej dokonanej wspólnie z innymi żołnierzami, ponosi częściową odpowiedzialność za zabicie i zranienie rannych Ukraińców.Prokuratorzy dowiedli, że Torden oddał strzały z lekkiego karabinu maszynowego w kierunku ukraińskich żołnierzy podczas zasadzki w ramach operacji pod fałszywą flagą, co samo w sobie było zbrodnią wojenną.Torden: Nie oddałem żadnego strzałuNajemnik przekonywał, że nie brał udziału w walkach, a jego zadanie polegało na kręceniu filmów propagandowych i rekrutacyjnych. – Nie brałem udziału w walce. Nie oddałem żadnego strzału – twierdził neonazista, który chętnie pozostał z bronią.Pułk Szturmowy Rusicz to oddział rosyjskich neonazistów, którzy walczą z Ukrainą po stronie Rosji od 2014 roku, dopuszczając się licznych zbrodni. Dowódcy tej jednostki znajdują się na listach sankcyjnych większości krajów zachodnich.Założyciel i lider pułku, Aleksiej Milczakow „Fritz”, który chwalił się nagraniem, na którym zabija szczeniaka, wiele razy wzywał do torturowania i mordowania ukraińskich jeńców wojennych. W serwisie Telegram zamieszczał nawet „instrukcje postępowania z jeńcami wojennymi Sił Zbrojnych Ukrainy”.Czytaj także: Operacja Polska – zapomniane rosyjskie ludobójstwo