Tuż przed powodzią w Nepalu. Dyrektor szkoły średniej w Nepalu uratował życie 900 uczniów. Wszystko dzięki błyskawicznej reakcji. Pedagog ewakuował młodzież dosłownie na 10 minut przed tym, jak w okolicy rozpoczęła się powódź błyskawiczna. Po chwili woda niemal doszczętnie zniszczyła budynki. Rajendra Dawadi, dyrektor szkoły średniej Tribhuvan Trishuli w Nuwakot, opowiedział o wydarzeniach w rozmowie z BBC. Pedagog przyznał, że rano – w krótkim czasie – dotarło do niego kilka informacji o zbliżającej się powodzi. Nepal od końca sierpnia walczy z żywiołem, który pochłonął już setki ofiar. Tym razem istniało ryzyko, że powódź uderzy w rejon, w którym znajduje się szkoła. Dyrektor szybko zdecydował, że trzeba ewakuować młodzież.Pedagog kazał uczniom uciekać na wyżej położone tereny, a kierowcom autobusów, którzy właśnie przywieźli młodzież na zajęcia – natychmiast zawrócić.– Postanowiłem, że nie powinienem dłużej zwlekać. Nawet gdyby powódź nie nadeszła od razu, to i tak chodziło tylko o jeden dzień zajęć – powiedział Dawadi. Szybka reakcja dyrektora ocaliła setki uczniów. „Nie rozmawialibyśmy dzisiaj”Okazało się, że żywioł uderzył dosłownie chwilę później. – Gdybyśmy nie podjęli szybkiej decyzji, 10 minut później my wszyscy – i uczniowie, i ja – nie rozmawialibyśmy z wami dzisiaj – przyznał dyrektor. – Jestem dumny, że uratowaliśmy tak wiele istnień – dodał.Nepalska agencja do spraw zarządzania kryzysowego (NDRRMA) poinformowała na platformie X, że liczba ofiar śmiertelnych powodzi błyskawicznej, która nawiedziła himalajski region przy granicy z Tybetem, wzrosła do 903. Odnotowano też gwałtowny wzrost liczby zaginionych. Poszukiwanych jest obecnie ponad 4 tys. osób.W minioną środę w graniczącym z Chinami nepalskim dystrykcie Rasuwa, w wyniku zerwania się fragmentu lodowca na jednej z himalajskich rzek, zeszła wielka lawina błotna. Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2 oraz powodzie błyskawiczne, które spłynęły dolinami zarówno po nepalskiej, jak i chińskiej stronie granicy.Czytaj także: Niszczycielska moc Wielkiego Kanionu. Jedna ofiara i wielu zaginionych