„To jest kluczowe”. Zaapelowaliśmy do zarządu PKOl, w wyraźnym stanowisku ministra Rutnickiego, o to, aby natychmiast zwołał swoje posiedzenie, a następnie odsunął pana Piesiewicza – powiedział w TVP Info wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys, odnosząc się do dalszego pełnienia przez Radosława Piesiewicza funkcji prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego mimo jego tymczasowego aresztowania. Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące w związku ze śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto. Katowicki sąd przychylił się do wniosku prokuratury. Piesiewicz usłyszał wcześniej zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia części wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością giełdy. Nie przyznał się do winy i złożył obszerne wyjaśnienia.Trzymiesięczny areszt dla szefa PKOl. Piesiewicz usłyszał zarzutyWedług prokuratury Piesiewicz miał powoływać się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów i w zamian za korzyść majątkową w postaci zegarka wartego blisko 170 tys. zł podjąć się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.Drugi zarzut dotyczy zaspokojenia części wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych. Według prokuratury Piesiewicz miał nakłaniać członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU, operatora giełdy, do wypłaty środków w wysokości około 195 tys. zł oraz 100 tys. euro. Do obu wypłat miało dojść w kwietniu, gdy pojawiły się problemy z wypłacalnością Zondacrypto.„Nie powinien tak naprawdę od początku pełnić tej funkcji”Wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys został zapytany w TVP Info, czy Radosław Piesiewicz nadal pełni funkcję prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego.– Niestety, ciągle pełni tę funkcję. Minister sportu i turystyki zaapelował do zarządu PKOl, aby podjął natychmiastowe działania, które zakończą tę absolutną porażkę – pełnienie funkcji przez pana Piesiewicza niszczy wizerunek polskiego sportu. Przypomnijmy, PKOl to świat idei, naszych olimpijczyków, ludzi, którzy tworzyli historię polskiego sportu, a pan Piesiewicz ten wizerunek po prostu zniszczył – powiedział Borys.Wiceminister ocenił również, że Piesiewicz objął stanowisko dzięki politycznym powiązaniom.– Dostał się tam, jak wiemy, dzięki koneksjom politycznym, głównie pochodzącym z PiS i związanym z byłym wicepremierem Jackiem Sasinem. Nie powinien tak naprawdę od początku pełnić tej funkcji. W związku ze sprawą Zondacrypto naraził na szwank wizerunek PKOl. Przypomnijmy, że w tym świętym miejscu dla polskiego sportu, w siedzibie PKOl noszącej imię św. Jana Pawła II, zawisł wielki baner Zondacrypto. Pan Piesiewicz wykorzystał również wizerunek polskich sportowców do promowania podpisania umowy z tą firmą – dodał wiceminister.Jak odsunąć Piesiewicza od władzy? Borys poinformował, że Ministerstwo Sportu i Turystyki zaapelowało do władz PKOl o pilne działania zmierzające do odsunięcia Piesiewicza od kierowania komitetem.– Zaapelowaliśmy do zarządu PKOl, w wyraźnym stanowisku ministra Rutnickiego, o to, aby natychmiast zwołał swoje posiedzenie, a następnie odsunął pana Piesiewicza. Jest możliwość statutowa, aby powierzyć pełnienie obowiązków jednemu z wiceprezesów i zwołać walne zgromadzenie. Przypomnę, że większość członków Polskiego Komitetu Olimpijskiego kilka miesięcy temu podjęła jednogłośną uchwałę w sprawie zwołania walnego zgromadzenia, które pan Piesiewicz blokował. W tej chwili kluczowe jest, aby zarząd PKOl po prostu się spotkał, zwołał walne zgromadzenie i odsunął pana Piesiewicza od pełnienia tej funkcji. Chodzi o to, aby przeciąć możliwość dalszego współkierowania Polskim Komitetem Olimpijskim przez człowieka, który dzisiaj przebywa w areszcie – powiedział wiceminister.Czytaj także: Duże pieniądze i brak regulacji. Kryptowaluty w Polsce jak Dziki Zachód