Jedna osoba jest w śpiączce. Słynny rollercoaster w parku rozrywki Six Flags Magic Mountain w Valencii w amerykańskim stanie Kalifornia został zamknięty. To skutek urazów, jakich w ostatnim czasie doznały osoby, które korzystały z atrakcji. Jedna z kobiet jest w śpiączce, inna osoba skarży się na przewlekłe bóle głowy po uderzeniu w oparcie siedzenia. Kolejka górska X2 „wyrzuca” pasażerów w powietrze i wiruje, osiągając prędkość przekraczającą 122 km/godz. Park rozrywki Six Flags Magic Mountain w południowej Kalifornii reklamuje ją jako „rytuał przejścia dla śmiałków”.Rollercoaster cieszył się dużą popularnością, lecz w lipcu w odstępie kilku dni doszło do dwóch poważnych wypadków. Najpierw Pamela Guillen, mieszkanka Hawajów, dała się namówić córce na przejażdżkę. Gdy kolejka szarpnęła, kobieta uderzyła głową w zagłówek i straciła przytomność.W szpitalu przebadano Guillen tomografem komputerowym. Lekarze stwierdzili poważnego krwiaka podtwardówkowego i ucisk mózgu. Poszkodowana opowiedziała stacji CNN, że zmaga się z bólami głowy i przyjmuje leki zapobiegające napadom padaczkowym.Kobieta w śpiączce po przejażdżce rollercoasterem w KaliforniiKilka dni po tym incydencie Naomi Greer-Wilkinson, mieszkanka Los Angeles, również straciła przytomność. Trafiła do szpitala z urazem mózgu. Od tego czasu pozostaje w śpiączce.Kolejka górska, jak się okazało, pozostaje zamknięta od 12 lipca. Rzecznik parku rozrywki nie chciał odpowiedzieć, kiedy może zostać ponownie otwarta.Śledztwo CNN ujawniło serię obrażeń zgłaszanych w ciągu ostatnich 20 lat przez osoby, które korzystały z kolejki X2. W czwartek firma zawarła ugodę w sprawie o bezprawne spowodowanie śmierci, wniesionej przez rodzinę 22-letniego Christophera Hawleya, który zmarł w 2022 roku w wyniku urazu mózgu doznanego po przejażdżce na X2. Park do końca twierdził, że nie zgon nie był związany z atrakcją.Czytaj także: Z rollercoastera do szpitala z krwotokiem mózgu. Przerażające ustalenia