Uroczystość o charakterze państwowym. W Międzyrzeczu w Lubuskiem odbył się w piątek pogrzeb gen. broni, senatora RP Mirosława Różańskiego. Uroczystość miała charakter państwowy. Msza święta w intencji zmarłego odbyła się w Kościele pw. Świętego Wojciecha w Międzyrzeczu. Generał spoczął na tamtejszym cmentarzu komunalnym. W ostatniej drodze gen. Mirosława Różańskiego uczestniczyły setki ludzi. Wraz z rodziną żegnali go żołnierze, a wśród nich najwyżsi dowódcy Wojska Polskiego, parlamentarzyści, przedstawiciele władz centralnych, regionalnych i lokalnych, delegacje służb mundurowych oraz wielu mieszkańców Międzyrzecza. W uroczystościach wzięli udział między innymi marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska i wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.„Generał troszczył się o ludzi”– Żegnam przede wszystkim generała zasłużonego dla obronności kraju. Dowódcę szanowanego i cenionego przez żołnierzy. Żegnam polityka oddanego sprawom obywateli, polityka merytorycznego, który wkładał w swoją pracę, a właściwie należałoby powiedzieć w służbę, całe swoje doświadczenie – powiedziała marszałek Małgorzata Kidawa-Błońska.Choć to zupełnie nie kojarzy się z wojskowym, surowym sposobem postępowania, generał troszczył się o ludzi. Jak dodała, potwierdzeniem tego jest historia, której doświadczyła w ubiegłym roku na Łotwie, gdzie stacjonuje polski kontyngent. Jak wspominała, kiedy tam była podszedł do niej żołnierz i podał jej swój imiennik wojskowy z prośbą o przekazanie go gen. Różańskiemu. Wyjaśnił on, że generał był jego dowódcą i jest to dla niego bardzo ważne.– Generał naprawdę wzruszył się z powodu tego imiennika. A potem pomyślałam, jakie to niesamowite, z jakim szacunkiem odniósł się do pamiątki od żołnierza, który z nim służył. Na dowód przekazania tego zrobiliśmy wspólne zdjęcie, które przekazaliśmy potem temu żołnierzowi. To doświadczenie dowodzi niezwykłej więzi, którą generał tworzył z żołnierzami, o zaangażowaniu, które wkładał w ich kształcenie, o szacunku, którym ich darzył – oceniła marszałek.Kidawa-Błońska dodała, że po przejściu generała do polityki to się nie zmieniło, a Różański traktował ją jako narzędzie, dzięki któremu będzie mógł kontynuować działania na rzecz armii profesjonalnej i nowoczesnej. – Przychodząc do polityki wykorzystał to, co było jego atutem – niezależność myślenia, odwagę w stawaniu po stronie najważniejszych wartości, podejmowaniu działań na rzecz wspólnego dobra – zaznaczyła Kidawa–Błońska.Czytaj także: Rabunek w biały dzień. Przepadł drogocenny naszyjnik królowej EgiptuPośmiertne wyróżnienie od MONZa wybitne zasługi podczas służby wojskowej szef MON wyróżnił pośmiertnie gen. Różańskiego tytułem honorowym Zasłużony Żołnierz Rzeczypospolitej Polskiej z odznaką w pierwszym stopniu – złotą. Wyróżnienie wręczył najbliższej rodzinie zmarłego.– Przychodzimy tutaj, żeby mu podziękować za służbę dla ojczyzny, nieskazitelną, dobrą, staranną. Za wychowanie pokoleń żołnierzy do misji pełnionych w siłach zbrojnych. Za strategię przekazaną kolejnym pokoleniom żołnierzy Wojska Polskiego. Za definicję odwagi, którą napisał nie na podstawie analiz, naukowych, opracowań, ale napisał swoimi decyzjami, w swoim życiu. Odwaga, która jest potrzebna, żeby w ogóle złożyć jakąkolwiek przysięgę. Przed senatorską (przysięgą) złożył wojskową – krwi własnej i życia nie szczędzić, i z tym przesłaniem, z tym memento, które składa każdy żołnierz Wojska Polskiego, już widać odwagę – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz.Szef MON mówił, że gen. Różański przeszedł wszystkie szczeble w hierarchii wojskowej – od dowódcy plutonu do dowódcy generalnego RSZ, wychował wiele pokoleń żołnierzy. Jak zaznaczył miał przy tym zawsze odwagę w mówieniu prawdy. Czytaj także: Fatalna pomyłka podczas inhalacji. 12 dzieci trafiło do szpitalaMiał w sobie ogień, pasję i determinację, zaangażowanie– Miał w sobie ogień, pasję i determinację, zaangażowanie. To wszystko zagrzewało go i pobudzało do służby bez oglądania się na innych, na cywilizacyjne trendy hołdujące życiu wygodnemu i przyjemnemu. Nic z tych cech mu nie ubyło po zakończeniu służby wojskowej, czego dowodem była jego działalność na niwie społecznej i politycznej. To prawda, nie wszyscy się z nim zgadzali i rozumieli, ale nie można mu było odmówić odpowiedzialności za los armii i bezpieczeństwo Polski – powiedział w homilii biskup polowy Wojska Polskiego ks. bp Wiesław Lechowicz.Kim był gen. Mirosław Różański?Mirosa Różański urodził się 1 grudnia 1962 roku w Głogowie. Przez większość dorosłego i zawodowego życia był związany z województwem lubuskim, mieszkał w pobliżu Międzyrzecza. Służbę w Wojsku Polskim rozpoczął w 1986 roku, a zakończył w 2017 roku w stopniu generała broni na stanowisku Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, którym był od 2015 roku. Był współtwórcą obecnie funkcjonującego systemu dowodzenia polską armią.Od pięciu lat zmagał się z chorobą nowotworową krwi.Czytaj także: Wypadek na lotnisku w Ałmatach. Samolot stanął w płomieniach