Sąd podejmie decyzję. Wszystko wskazuje na to, że prezes PKOl. Radosław Piesiewicz zostanie na dłużej w areszcie. Taki wniosek złożył prokurator. Wcześniej postawiono mu zarzuty wynikające z podejrzanych związków z upadłą giełdą Zondacrypto i jej szefem Przemysławem Kralem. Podejrzany nie przyznaje się do winy. O decyzji prokuratury w sprawie aresztu dla Radosława Piesiewicza poinformowała na konferencji prasowej rzecznik Prokuratora Generalnego, prokurator Anna Adamiak.Prezes PKOl Radosław Piesiewicz usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością – przekazał na portalu X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego został w czwartek przewieziony z Warszawy do Katowic, gdzie przesłuchiwali go prokuratorzy w w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej. Piesiewicz opuścił gmach prokuratury po północy. W piątek kontynuowano przesłuchanie.Czytaj także – Siwiec: Korupcja polityczna gigantycznym problemem PolskiPrezesowi PKOl. grozi do ośmiu lat więzienia.