Komentarze dla portalu TVP.Info. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował, że Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma pieniędzy z budżetu państwa w 2027 roku. Trybunał w wydanym oświadczeniu zarzuca rządzącym kłamstwo i wskazuje, że wniosek został złożony. Portal TVP.Info zapytał mec. Jacka Duboisa o konsekwencje tej decyzji – nie tylko dla samego organu, ale także dla szeregowych pracowników tego konstytucyjnego organu. Zwróciliśmy się także do prawnika, konstytucjonalisty i posła PiS dr Bartłomieja Wróblewskiego z prośbą o ocenę tej decyzji. W rządowym projekcie budżetu na 2027 rok nie przewidziano funduszy na funkcjonowanie Trybunału Konstytucyjnego. Rząd tłumaczy to brakiem formalnego wniosku z instytucji, z kolei część sędziów wskazuje na paraliż Zgromadzenia Ogólnego.Żurek: Ani złotówki dla TK„Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa” – napisał w mediach społecznościowych Waldemar Żurek. Jak wyjaśnił, „TK nie złożył planu dochodów i wydatków. Zgromadzenie Ogólne zwołano z rażącym naruszeniem prawa – bezprawnie wykluczając z niego prawidłowo wybranych sędziów”.Żurek podkreślił, że „przepisy prawa obowiązują każdy organ w Polsce”. O tym, że TK nie dostarczył planu dochodów i wydatków informował również minister finansów Andrzej Domański. TK odniósł się do całej sprawy w oświadczeniu. „Wypowiedź Ministra Finansów jakoby plan dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego na 2027 rok nie został mu skutecznie dostarczony jest całkowicie nieprawdziwa. Jego decyzja o nieuwzględnieniu finansowania Trybunału jest pozbawiona podstaw prawnych. Brak włączenia skutecznie przekazanego planu dochodów i wydatków Trybunału Konstytucyjnego do projektu ustawy budżetowej państwa na rok 2027 jest jaskrawym naruszeniem prawa przez Ministra Andrzeja Domańskiego" – czytamy.Prezes TK Bogdan Święczkowski miał przekazać 30 lipca br. przygotowany przez dyrektora Kancelarii TK projekt dochodów i wydatków na 2027 r. Jak wskazano, przekazanie projektu budżetu w tym trybie jest zgodne z 30-letnią praktyką Trybunału. Poseł Bartłomiej Wróblewski: To fatalny precedensPoseł PiS Bartłomiej Wróblewski, który jest doktorem nauk prawnych, stwierdził, że decyzja o braku środków dla TK to wyraz nihilizmu prawnego. Jak wskazał, TK działa i wydaje orzeczenia, wyroki i postanowienia. – Odcinanie od publicznego finansowania jest sprawą bez precedensu w historii polskiego sądownictwa – podkreślił, dodając, że po nawet po II wojnie światowej komuniści finansowali sądy, które w praktyce nie działały.Ocenił również, że mamy do czynienia z próbą zagłodzenia konstytucyjnego organu. – To wyraz nihilizmu prawnego i rozpaczy władzy, która się chyba kończy – stwierdził, dodając, że rząd próbuje zamknąć usta tym, którzy inaczej widzą porządek prawny w Polsce. Czytaj także: „Pęknięcie” w Trybunale Konstytucyjnym. „Znaki zapytania”Zwrócił również uwagę, że takie decyzje nie zapadły po zmianie władzy w 2023 roku. – Rząd Donalda Tuska przez wiele miesięcy publikował wyroki i nie odważono się na tak radykalny krok. Uważam, że jest to wyraz desperacji – komentował. Polityk uznał, że jest to „fatalny precedens”. – Proszę pomyśleć, że w przyszłości jakaś władza może według własnej oceny odciąć od środków publicznych na przykład Rzecznika Praw Obywatelskich, Sąd Najwyższy, czy Państwową Inspekcję Pracy – przekonywałZapytaliśmy naszego rozmówcę o wniosek – którego według ministra Żurka – Trybunał Konstytucyjny nie złożył. – To jest oczywiście nieprawdziwe. To odwracanie kota ogonem. Minister Żurek może kwestionować różne rzeczy w TK, co też czyni, ale to nie zmienia faktu, że realnie rzecz biorąc TK złożył wniosek, ale ministrowi Żurkowi ten trybunał się nie podoba – dowodził. Wróblewski wskazał, że w związku z decyzją o pozbawieniu środków, swoich uposażeń nie dostaną także sędziowie TK w stanie spoczynku, podobna sytuacja czeka pracowników archiwum, biblioteki, czy sędziów. – To oznacza że setki osób będą w osobiście dramatycznej sytuacji i będą mogły pozywać państwo, bo prawo do świadczeń to jest prawo sędziego w stanie spoczynku. To nie jest żadna łaska. Tak samo jak inni pracownicy mają prawo do swoich wynagrodzeń – tłumaczył. – Moim zdaniem ta władza popełnia olbrzymi błąd – powiedział. Mec. Dubois komentuje sytuację w TKW rozmowie z portalem TVP.Info mec. Jacek Dubois podkreślił, że „państwo zapewnia budżet organom państwa na skutek zachowania i wypełniania procedur”. Wskazał, że należy do nich zgodne funkcjonowanie z prawem, ale także podejmowanie działań zgodnych z prawem w celu uzyskiwania środków.– Trybunał Konstytucyjny nie wypełnia swoich podstawowych konstytucyjnych obowiązków – ocenił mec. Dubois, dodając, że „państwo nie ma obowiązku finansowania organu, który działa wbrew prawu”.Pytany o pensje i wynagrodzenia dla pracowników Trybunału, wskazał, że należy im się wynagrodzenie. Wyraził przypuszczenie, że minister Żurek i minister Domański mają to na uwadze. – Nie mogą być poszkodowani ludzie, którzy wykonują pracę. Oni nie ponoszą odpowiedzialności za bezprawne decyzje prezesa Trybunału – wskazał.