Celem „wywołanie kryzysu decyzyjnego”. Rosja może w niedalekiej przyszłości dokonać aktu agresji przeciwko jednemu z państw NATO, licząc na wywołanie kryzysu decyzyjnego w Sojuszu i podważanie wiarygodności art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego – ocenił w najnowszym raporcie Instytut Studiów na Wojną (ISW). Think tank powołuje się na ustalenia amerykańskiego wywiadu. Zdaniem analityków ewentualne działania Moskwy nie musiałyby przybrać formy pełnoskalowej inwazji, podobnej do rosyjskiej agresji na Ukrainę. Moskwa może jednak zdecydować się na punktowe uderzenia rakietowe, atak dronowy lub wtargnięcie sił lądowych na ograniczoną skalę. Szczególnie narażone są Estonia, Łotwa i Litwa. ISW: Rosja może planować punktowy atak na jedno z państw NATO, by podważyć art. 5Według Instytutu Studiów nad Wojną strategicznym celem Kremla jest wywołanie kryzysu decyzyjnego w NATO. Jeśli w odpowiedzi na lokalny incydent państwa członkowskie nie zdołają jednomyślnie uruchomić artykułu 5, który dotyczy wspólnej obrony, całkowicie zniszczy to wiarygodność gwarancji bezpieczeństwa Sojuszu bez konieczności prowadzenia wojny na dużą skalę – podkreślił think tank.Według doniesień medialnych ostrzeżenie przed takim scenariuszem przekazał w tym tygodniu w Moskwie dyrektor CIA John Ratcliffe podczas spotkań z szefem rosyjskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR) Siergiejem Naryszkinem i przedstawicielami Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Zdaniem ISW tryb i pilność tej wizyty wskazują, że Waszyngton ma informacje o realnym zagrożeniu w krótkiej perspektywie czasowej.Państwa bałtyckie apelują o poważne traktowanie działań Rosji Kreml odrzuca oskarżenia o przygotowywanie ataku na NATO. ISW zaznaczył jednak, że wpisuje się to w schemat wojny kognitywnej – analogicznie Moskwa zaprzeczała planom ataku na Ukrainę na przełomie 2021 i 2022 roku, dążąc do uśpienia czujności Zachodu. Władze państw bałtyckich apelują o poważne traktowanie możliwych prowokacji, podkreślając jednocześnie, że nie odnotowano dotąd koncentracji rosyjskich wojsk przy ich granicach.„Wydaje się, że Kreml celowo wprowadza niejasność co do swoich zamiarów dotyczących ewentualnego ataku na NATO, prawdopodobnie po to, by zasiać strach i sparaliżować zdolność Sojuszu do podejmowania decyzji w sprawie samoobrony, a także aby powstrzymać go przed dalszymi dostawami broni na Ukrainę” – ocenił ISW. Czytaj także: Negocjacje o stałej obecności wojsk USA. „Mówimy o kilku bazach”