Trwa dochodzenie. Statek handlowy „PROGRESS IV”, pływający pod banderą Dominikany, stanął w płomieniach, a następnie zatonął na Morzu Czarnym, w rumuńskiej wyłącznej strefie ekonomicznej. Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem, około 20 mil morskich na południowy wschód od Saint George. O pożarze rumuńskie służby zostały powiadomione przez MRCC Konstanca. Na miejsce skierowano jednostki Straży Granicznej oraz statki ratownicze. Akcję koordynował statek MAI 0201, a w działaniach uczestniczyły również jednostki ARSVOM, SAR ARES i SAR ARTEMIS.Cała 12-osobowa załoga została uratowana. Jeden z marynarzy odniósł obrażenia i wymagał pomocy medycznej. Akcję ratunkową utrudniały bardzo trudne warunki na morzu – fale sięgały około 2,5 metra. Prezydent Rumunii skomentował incydent Do zdarzenia odniósł się prezydent Rumunii Nicusor Dan, który początkowo poinformował, że incydent miał miejsce na rumuńskich wodach terytorialnych. Jak przekazał, statek został najprawdopodobniej trafiony, a następnie zatonął. „Na razie nie wiemy, kto ani dlaczego to zrobił. Prowadzone będzie dochodzenie, nie należy wyciągać pochopnych wniosków” – podkreślił Nicusor Dan.Okoliczności zdarzenia mają zostać wyjaśnione w ramach prowadzonego dochodzenia. Czytaj także: Pięć dni na oceanie bez jedzenia i wody. Dryfowali na lodówce