W załatwieniu sprawy miał pomóc Przemysław Kral. Marcin Romanowski, poszukiwany listem gończym i objęty europejskim nakazem aresztowania, próbował wiosną załatwić sobie azyl w Dubaju – ustaliły Wirtualna Polska i TVN24. Plan zakładał założenie spółki w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a następnie uzyskanie na tej podstawie wizy rezydenckiej. Pomysł nie spodobał się jednak samym Emiratczykom. W przedsięwzięciu miał pomóc Przemysław Kral, ówczesny prezes giełdy kryptowalut Zondacrypto. Kontakt z Kralem, jak pisze portal, utrzymywał adwokat Bartosz Lewandowski, który reprezentował zarówno Romanowskiego, jak i Krala. Do spotkania obu mężczyzn miało dojść w marcu w Budapeszcie, podczas konferencji CPAC Hungary. Wkrótce potem do Krala trafił skan paszportu Romanowskiego. Plan ostatecznie nie doszedł do skutku. Dziennikarze ustalili, że nikt w ZEA nie chciał założyć spółki osobie, która jednocześnie była eksponowana politycznie (PEP) i figurowała w bazach osób poszukiwanych. Kral wiedział, jak załatwiać takie sprawy. Wcześniej miał pomagać Suszkowi Przemysław Kral miał już wcześniej doświadczenie w organizowaniu pobytu w ZEA. Z danych dotyczących Sylwestra Suszka, twórcy BitBay, wynika, że kilka lat wcześniej pomagał mu zakładać spółki w Emiratach oraz organizował i przedłużał jego wizę rezydencką.Z korespondencji założyciela giełdy kryptowalut z dubajską pośredniczką wynikało, że spółka miała być przede wszystkim narzędziem do uzyskania prawa pobytu. Kral pytał, czy spółka w strefie wolnocłowej wystarczy do celów rezydenckich, a następnie dążył do ograniczenia kosztów i rezygnacji z fizycznego biura.W przypadku Romanowskiego sytuacja była jednak zupełnie inna. Były wiceminister sprawiedliwości był już osobą poszukiwaną, a jego dane mogły zostać zweryfikowane w ramach procedur dotyczących osób eksponowanych politycznie.Z Węgier do nieznanego miejsca. Gdzie jest Romanowski? Romanowski od grudnia 2024 roku korzystał na Węgrzech z ochrony międzynarodowej. Jednak po przegranej Viktora Orbana w kwietniowych wyborach węgierskich i zmianie władzy miał opuścić kraj 9 maja. 2 lipca 2026 roku Węgry cofnęły Romanowskiemu, Zbigniewowi Ziobrze i Patrycji Koteckiej-Ziobro status uchodźcy. W sierpniu pojawiły się informacje, że Romanowski może przebywać w Naddniestrzu. Premier Donald Tusk mówił, że według informacji służb regionu były wiceminister jest „na 99 proc.” właśnie tam. Mołdawska policja zdementowała jednak te doniesienia.Jeden adwokat, kilku klientówW tle sprawy pojawia się Bartosz Lewandowski. Jest on obrońcą i Romanowskiego, i Zbigniewa Ziobry, a do niedawna był także pełnomocnikiem Przemysława Krala.Według ustaleń WP to Artur Chodziński, były funkcjonariusz CBA i współpracownik założyciela Zondacrypto, przedstawił mu Lewandowskiego. Następnie adwokat miał poznać Krala z Romanowskim. Kral z kolei przedstawił Lewandowskiego innym osobom, w tym prezesowi Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosławowi Piesiewiczowi. Sprawą Zondacrypto od kwietnia 2026 roku zajmuje się prokuratura. Czynności prowadzi Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości. Przemysław Kral ma status tak zwanego małego świadka koronnego i składa śledczym obszerne wyjaśnienia. Wśród przekazanych materiałów ma znajdować się również skan dokumentu tożsamości Romanowskiego.Lewandowski nie potwierdzaLewandowski nie potwierdził szczegółów dotyczących spotkania w Budapeszcie, powołując się na tajemnicę obrończą. Przyznał natomiast, że reprezentował obu mężczyzn. Jak przekazał, wypowiedział Kralowi wszystkie pełnomocnictwa i upoważnienia do obrony z powodu utraty zaufania, wynikającej – jego zdaniem – z wprowadzania go w błąd. Adwokat zaprzeczył również, by nakłaniał swoich klientów do działań bezprawnych bądź utrudniania postępowania. Podkreślił, że nie ma wiedzy, aby Kral działał jako pełnomocnik Romanowskiego przy składaniu wniosku o pobyt czy wizę rezydencką. W mediach społecznościowych Bartosz Lewandowski napisał, że nigdy nie zabiegał ani nie prosił Przemysława Krala, aby pomógł Marcinowi Romanowskiemu. „Doradztwo w tym zakresie osobie, która przebywała legalnie na terytorium państwa UE posiadającego azyl polityczny, nie jest żadnym przestępstwem. Nie uczestniczyłem w żadnych działaniach związanych z uzyskaniem jakiejkolwiek wizy dla Marcina Romanowskiego, nawet nie wiem, czy mój klient udzielił pełnomocnictwa w tym zakresie mec. Kralowi czy członkom jego kancelarii” – czytamy we wpisie prawnika na platformie X. Jak zaznaczył Lewandowski, sam jest pokrzywdzony w sprawie Zondacrypto i miał stracić wpłacone tam pieniądze.Czytaj także: Sąd utrzymał ENA dla Marcina Romanowskiego