Grozi mu do ośmiu lat. Prezes PKOl Radosław P. usłyszał w czwartek zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością – przekazał w czwartek wieczorem na portalu X minister sprawiedliwości, prokurator generalny Waldemar Żurek. „Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością” – napisał Żurek.W piątek po północy prezes PKOl został wywieziony z gmachu katowickiej prokuratury, gdzie od czwartkowego popołudnia trwało jego przesłuchanie. Na razie nie wiadomo czy oznacza to zakończenie czynności z jego udziałem, czy też będą one kontynuowane w piątek.Kilkanaście minut po północy funkcjonariusze wyprowadzili Radosława P. do samochodu przed budynkiem prokuratury i odjechali w nieznanym kierunku. Grupa dziennikarzy wciąż czeka przed prokuraturą licząc, że któryś z prokuratorów lub obrońców P. udzieli im informacji.Szef PKOl z zarzutamiZgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 do dwóch lat pozbawienia wolności.Postępowanie ws. giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie.Na początku sierpnia br. śledztwo ws. Zondacrypto zostało połączone z postępowaniem w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem założyciela giełdy Sylwestra Suszka, który zaginął w 2022 r. Połączone śledztwo prowadzi obecnie śląski wydział PK.W czwartek rano policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości zatrzymali prezesa PKOl. Zatrzymany został przewieziony do prokuratury prowadzącej śledztwo, a krótko po godz. 16 w doprowadzony do wydziału PK w Katowicach.