„Pytanie dnia” w TVP Info. Chciałbym, żeby te wszystkie fakty ujrzały światło dzienne, bo wtedy będziemy wiedzieli czy przypadkiem nie mamy do czynienia z pierwszą wielką aferą o charakterze korupcji politycznej – powiedział w rozmowie z Dorotą Wysocką-Schnepf w programie „Pytanie dnia” szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec, odnosząc się do kolejnych doniesień i informacji dotyczących afery związanej z Zondacrypto. Gość Doroty Wysockiej-Schnepf został zapytany o to, czy zaskoczyło go zatrzymanie Radosława Piesiewicza. – Zaskoczyło w tym sensie, że każde zatrzymanie człowieka publicznego, to jest zaskoczenie – powiedział szef Kancelarii Sejmu. Wskazał, że rozumie, że ta sprawa „kręci opinię publiczną”. CZYTAJ TAKŻE: Wszystkie grzechy Radosława Piesiewicza. Kim jest prezes PKOl?Polityk przestrzegł jednak przed skupianiem się w tej sprawie na „didaskaliach”. – Byłoby źle gdybyśmy dali się zakręcić zegarkiem za 40 tys. euro, bo jeżeli ta sprawa zostanie sprowadzona do didaskaliów, kto z kim jadł homary. Te didaskalia nie powinny przesłonić gigantycznego problemu, jakim jest korupcja polityczna – podkreślił Marek Siwiec. – Powinniśmy mówić o tym kto ile wziął za którą poprawkę. Jak składał ich 15 czy 16 to w jakim trybie umiał skasować tego, który fundował homary czy inne steki – stwierdził, dodając, że „jeśli na tym będzie skupiona nasza opinia, to bardzo dobrze”. „Premier Tusk dawał szansę”Siwiec przypomniał, że Donald Tusk zwołał tajne posiedzenie Sejmu, na którym dawał szansę tym wszystkim, którzy „być może dali się ogłupić”. Jak dodał, politycy ci nie skorzystali z tej szansy. Marek Siwiec wskazał, że w tej sprawie pojawiają się nazwiska różnych polityków, jak poseł Michał Moskal i „kilka innych gwiazd PiS”. Podkreślił również, że Kancelaria Sejmu starannie dokumentuje posiedzenia zarówno na sali obrad, jak i w komisjach. Jego zdaniem ta dokumentacja jest świadectwem zaangażowania w te sprawy. Szef Kancelarii Sejmu stwierdził, że pierwsze prezydenckie weto w sprawie kryptowalut można próbować zrozumieć. – Chociaż te kwoty już wtedy padały. Już było wiadomo, że pan Suszek gdzieś zniknął, podobno został zamordowany, jego zwłok nie odnaleziono – przypomniał. ZOBACZ TAKŻE: Zatrzymanie Piesiewicza. „Ta sprawa wstrząśnie polską polityką”„Nie ma lunchu za darmo”– Chciałbym, żeby te wszystkie fakty ujrzały światło dzienne, bo wtedy będziemy wiedzieli, czy przypadkiem nie mamy do czynienia z pierwszą wielką aferą o charakterze korupcji politycznej – powiedział szef Kancelarii Sejmu. Podkreślił również, że „tu się wszystko działo przy otwartej kurtynie”. – Szef Kancelarii Prezydenta przychodził i udzielał połajanek premierowi, który w sposób spokojny i wyważony pokazywał jakie możliwości dla infiltracji obcych służb tworzy operowanie kryptowalutami, a mimo to weto nie zostało odrzucone trzy razy – wskazał. Polityk zaznaczył, że cała sytuacja jest szansą dla parlamentarzystów i klasy politycznej, by odbyć poważną dyskusję. Zaznaczył, że takie sytuacje powinny być ostrzeżeniem dla wszystkich osób publicznych. – Nie ma lunchu za darmo – skonkludował.