Ukradł blisko 10 mln euro. Pozdrowienia z Moskwy – taki wpis zamieścił na swoim Instagramie Niemiec Hendrik Holt, skazany na wielomilionowe oszustwa związane z energią wiatrową. 36-latek od pewnego momentu odbywał ośmioletni wyrok w tzw. więzieniu otwartym, w którym miał się meldować wieczorem. Jednak nie pojawił się w zakładzie karnym od wtorku i wszczęto jego poszukiwania. 36-letni Hendrik Holt został skazany na osiem lat więzienia za to, że wraz z rodziną oferował międzynarodowym firmom energetycznym (m.in. z Czech, Szkocji i Włoch) inwestycje w farmy wiatrowe. W ten sposób miał wyciągnąć od nich około 10 milionów euro. Tyle, że nigdy nie zamierzał uruchamiać żadnych farm, a wszystko było bezczelnym przekrętem. „Hendrik Holt nie wraca”Holt odsiadywał swój wyrok w więzieniu pod Berlinem w tzw. otwartym trybie. Oznacza to, że rano mógł je opuszczać, a wieczorem musiał wracać do swojej celi. I tak robił do wtorku 25 sierpnia. Tego dnia, jak donosi dziennik „Märkische Allgemeine”, nie stawił się jednak w więzieniu. „Pewne fakty wskazują, że możemy założyć ucieczkę osadzonego” – poinformowała dziennik prokuratura w Osnabrück. Wiadomo też, że wszczęto poszukiwania oszusta. Tymczasem stacja NDR ujawniła, że do więzienia trafił list rzekomo pochodzący z otoczenia Holta, o treści: „Hendrik Holt nie wraca”. Czytaj także: Lipny kontrakt dla Wojska Polskiego. Mogą za to słono zapłacićPotwierdzeniem tego pisma może być wpis samego zainteresowanego, który na swoim koncie na Instagramie opublikował post z podpisem „Pozdrowienia z Moskwy. Fajnie tutaj”.