Nominat PiS. Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został w czwartek zatrzymany w Warszawie. Po godzinie 16 został doprowadzony do prokuratury, gdzie został przesłuchany i usłyszał zarzuty. Z ustaleń dziennikarzy TVN24 wynika, że prokuratura przedstawiła Piesiewiczowi zarzuty z artykułów 230 i 302 Kodeksu karnego w związku z okolicznościami wycofania jego środków z giełdy Zondacrypto. Piesiewicz jest absolwentem prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Zanim objął stanowisko w PKOl, przez lata działał w polskiej koszykówce. Był m.in. wiceprezesem Polskiego Związku Piłki Siatkowej, prezesem Polskiego Związku Koszykówki oraz Polskiej Ligi Koszykówki.Za jego kadencji reprezentacja Polski w koszykówce odniosła znaczące sukcesy – w 2019 roku zajęła ósme miejsce na mistrzostwach świata, a trzy lata później wywalczyła czwarte miejsce na Eurobaskecie. Sukcesy odnosiły również reprezentacje w koszykówce 3x3.Prezes PKOlW 2023 roku Piesiewicz został prezesem PKOl. W wyborach zdecydowanie pokonał Kewina Rozuma, uzyskując 138 głosów wobec 24. Zapowiadał wtedy większą aktywność komitetu, skuteczniejsze pozyskiwanie prywatnych sponsorów oraz wyższe nagrody dla olimpijczyków.W kolejnych miesiącach PKOl podpisywał umowy z kolejnymi sponsorami, w tym dużymi spółkami Skarbu Państwa. Jednocześnie rosła krytyka Piesiewicza. Kontrowersje wywoływały m.in. kampanie reklamowe z jego wizerunkiem, kwestie wynagrodzenia prezesa oraz opóźnienia w wypłacie części nagród dla sportowców. Po igrzyskach w Paryżu 2024 doszło również do ostrego konfliktu Piesiewicza z ówczesnym ministrem sportu Sławomirem Nitrasem.Kryzys wizerunkowy Piesiewicza Najpoważniejszy kryzys pojawił się jednak w związku ze współpracą z giełdą kryptowalut Zondacrypto. W październiku 2025 roku firma została sponsorem generalnym PKOl. Część członków zarządu krytykowała sposób zawarcia umowy, twierdząc, że decyzja została podjęta bez ich wiedzy i zgody.Później śledztwo dotyczące działalności Zondacrypto wszczęła prokuratura. Postępowanie dotyczy podejrzeń oszustw znacznej wartości oraz prania pieniędzy. Wśród osób, które miały ponieść straty, znaleźli się także polscy olimpijczycy. Piesiewicz przekonywał, że umowę podpisał w dobrej wierze i w momencie jej zawierania nie wiedział o możliwych nieprawidłowościach związanych z firmą.W ostatnim czasie pojawiły się także medialne informacje dotyczące prezentów, które Piesiewicz miał otrzymać od prezesa Zondacrypto Przemysława Krala. Wśród nich miał znajdować się zegarek wart około 40 tys. euro. Piesiewicz zaprzeczył, by dostał go w prezencie, twierdząc, że sam za niego zapłacił, a Kral jedynie pomógł mu w zakupie. Prokuratura bada jednak informacje dotyczące ewentualnych korzyści majątkowych.Co więcej, problemy Piesiewicza nie ograniczają się do sprawy Zondacrypto. Prokuratura Regionalna w Gdańsku prowadzi również postępowanie dotyczące możliwości popełnienia przestępstw związanych z działalnością prezesa PKOl, m.in. wystawianiem fałszywych faktur oraz wydawaniem pieniędzy komitetu niezgodnie z jego celami statutowymi.Pozycja prezesa PKOl malejePrzeciwko Piesiewiczowi występuje także część środowiska sportowego. W lutym 2025 roku grupa prezesów polskich związków sportowych apelowała o jego dymisję. Wśród sygnatariuszy byli m.in. Adam Małysz, Sebastian Chmara, Dariusz Łukaszewski i Sławomir Szmal. Działacze zarzucali mu m.in. brak transparentności finansowej, autopromocję oraz problemy z przekazywaniem środków na rozwój sportu.W czerwcu podczas Walnego Zgromadzenia PKOl zdecydowaną większością głosów przyjęto uchwałę zobowiązującą Piesiewicza do zwołania Nadzwyczajnego Walnego Zgromadzenia. Jedynym merytorycznym punktem tego spotkania ma być odwołanie prezesa. Mimo upływu statutowego terminu Piesiewicz nie zwołał jednak zgromadzenia.Jego przyszłość na stanowisku prezesa PKOl pozostaje więc niepewna. Piesiewicz nadal kieruje organizacją, ale presja ze strony części związków sportowych, trwające postępowania oraz kolejne medialne doniesienia sprawiają, że jego kadencja jest jedną z najbardziej burzliwych w historii polskiego ruchu olimpijskiego.Czytaj także: Minister Żurek o zatrzymaniu szefa PKOl. „Usłyszy zarzuty”