Wzywam zarząd PKOl do działań naprawczych. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki ostro skomentował zatrzymanie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza w związku ze śledztwem dot. Zondacrypto. Wezwał zarząd PKOl do natychmiastowych działań. – Jesteśmy zbulwersowani tą sytuacją. Doszło do zatrzymania Radosława Piesiewicza, człowieka PiS, człowieka, który wielokrotnie powoływał się na znajomość z panem Sasinem – mówił podczas konferencji prasowej Jakub Rutnicki. Jak dodał, politycy PiS jego zdaniem próbują obecnie dystansować się od prezesa PKOl.Minister przekonywał, że od miesięcy zwracał uwagę, iż Piesiewicz nie powinien kierować Polskim Komitetem Olimpijskim. – Musimy robić wszystko, żeby ochronić wizerunek polskich sportowców – podkreślił.Rutnicki: Piesiewicz odpowiada za umowę z ZondacryptoRutnicki odniósł się również do współpracy PKOl z Zondacrypto. Według ministra to właśnie Piesiewicz ponosi osobistą odpowiedzialność za doprowadzenie do podpisania umowy z firmą.– Piesiewicz jednoosobowo jest odpowiedzialny za to, w jaki sposób Zondacrypto funkcjonowała w PKOl. To jest człowiek odpowiedzialny za podpisanie tej umowy – powiedział.Czytaj też: Zatrzymanie Piesiewicza. „Ta sprawa wstrząśnie polską polityką”Przypomniał także konferencję w Monako, podczas której – jak ocenił – do promocji i uwiarygodnienia firmy wykorzystano wizerunek polskiego sportowca.– Wszyscy pamiętamy konferencję w Monako, gdy Piesiewicz wykorzystał wizerunek polskiego sportowca. Wizerunek polskiego sportowca powinien być święty. On wykorzystał go do uwiarygodnienia tej spółki, uwiarygodnienia Zondacrypto – mówił szef resortu sportu.Apel do zarządu PKOlRutnicki wezwał zarząd Polskiego Komitetu Olimpijskiego do pilnego zebrania i podjęcia działań, które mogłyby doprowadzić do zmian we władzach organizacji.– Wzywam zarząd PKOl do podjęcia natychmiastowych działań naprawczych. To musi się stać jak najszybciej – powiedział.Minister ocenił, że obecny kryzys jest również konsekwencją decyzji podjętych wcześniej przez część środowiska sportowego. – Środowisko sportowe ponosi konsekwencje swoich wyborów sprzed wielu lat, kiedy podjęło decyzję, aby człowiek umocowany politycznie, człowiek z PiS, człowiek wspierany przez Sasina, był prezesem PKOl – powiedział.Przypomniał, że większość polskich związków sportowych wezwała już Piesiewicza do rezygnacji. Jego zdaniem PKOl znalazł się obecnie w bezprecedensowym kryzysie.– PKOl jest w najtrudniejszej sytuacji w historii. Nigdy jeden człowiek nie doprowadził do tak drastycznego naruszenia wizerunku Polskiego Komitetu Olimpijskiego – stwierdził. Rutnicki przypomniał, że Piesiewicz pobiera sowite wynagrodzenie, ok. 50 tys. złotych miesięcznie. Na zakończenie minister zaapelował do władz organizacji o szybkie działanie. – Mam nadzieję, że zarząd zbierze się bardzo szybko i podejmie odpowiednią decyzję. Każdy dzień Piesiewicza na tym stanowisku to absolutna katastrofa. Nie tylko wizerunkowa, ale katastrofa polskiego olimpizmu – podsumował.Czytaj też: Minister Żurek o zatrzymaniu szefa PKOl. „Usłyszy zarzuty”